Oficjalny serwis Unii Tarnów ŻSSA

Marko Lewiszyn: “Chcę cały czas osiągać dobre wyniki”

09/05/2023 13:20:33
Redakcja

– Gratuluję udanego debiutu w barwach Grupa Azoty Unii Tarnów. Drużyna zremisowała w Rawiczu 45:45, a Ty zdobyłeś 13 punktów. Występ był zatem bardzo dobry, a na torze pokazałeś kilka ładnych akcji, wliczając tę z 15. biegu, dzięki której uratowałeś meczowy remis. Jesteś zadowolony z wyniku, czy mogło być jeszcze lepiej?
– Jasne, że mogło być trochę lepiej. Mogliśmy wygrać to spotkanie. Jeśli chodzi o mnie, to zgubiłem kilka tych punktów, chyba zarówno na dystansie, jak i ze startu. W kilku biegach nieco straciłem. Cieszy mnie jednak to, że udało nam się chociaż wyrwać remis, dzięki czemu na domowym torze będzie łatwiej odrobić ten wynik. Myślę, że to dobry rezultat. Zremisowaliśmy na wyjeździe, zawsze mogło być nieco lepiej, ale tak to się właśnie skończyło (uśmiech).

– Do rozgrywek 2. Ligi Żużlowej przystąpiłeś nieco z marszu, a wcześniej startowałeś w U24 Ekstralidze w zespole z Krosna. W pierwszym występie zdobyłeś 13 punktów, dodatkowo w spotkaniu wyjazdowym. Chyba każdy chciałby tak debiutować, prawda?
– Myślę, że tak. Nie mogę jednak stanąć w miejscu, a chcę cały czas osiągać dobre wyniki. Jak już wspomniałem, pogubiłem kilka punktów, ale myślę, że to był dobry początek. Mamy nad czym pracować, aby w kolejnych spotkaniach poprawić jeszcze swój wynik. Na razie jest dobrze.

– Startowałeś wcześniej w Rawiczu? Jak sobie radziłeś na tym torze?

– Tak, miałem okazję tu startować trzy lub cztery razy. Jest to fajny tor, choć w tym meczu był dosyć odmoczony i znajdowało się na nim trochę materiału. Dobrze mi się jednak na nim jeździło.

– Myślisz, że była szansa wydrzeć zwycięstwo? Drużyna z Rawicza drugi raz uciekła nieco „spod topora” – z rywalami z Rzeszowa również przegrywali przed ostatnim biegiem, wtedy jednak wygrali podwójnie i całe spotkanie. Teraz przez trzy okrążenia było podobnie, ale dzięki Twojej walce mecz zakończył się remisem. Czego zabrakło do wygranej?
– Każdy z nas pogubił jakieś punkty. Nie chcę jednak wypowiadać się za pozostałych, a powiem za siebie. Straciłem kilka „oczek”. Myślę, że w ostatecznym rozrachunku zabrakło właśnie tych zgubionych punktów, może nie tyle ze startu, a bardziej po trasie, bo było kilka mijanek. To chyba tyle.

– Wspomniałeś o kilku mijankach. Po zewnętrznej w tym spotkaniu tylko Ty tak atakowałeś. Nie bałeś się takiej jazdy? Kilkukrotnie tarnowscy kibice chyba drżeli o to, czy bezpiecznie wyjedziesz z wirażu.
– Faktycznie dwa razy mocno poszedłem „po płocie”. Na wejściu w wiraż nieco za mocno pociągnęło mi motocykl. Miałem wówczas trochę za słabe ustawienia. Pomyliłem się i wtedy musiałem się ratować, gdy pociągnęło mnie do tej bandy. Uratowałem się jednak. Dowiozłem te istotne punkty i uważam, że to jest najważniejsze.

– Wcześniej byłeś w ekstraligowych Cellfast Wilkach Krosno, a teraz dołączyłeś do drugoligowej Grupa Azoty Unii Tarnów. Patrząc na tę sytuację, żałujesz tego, że nie udało Ci się przebić tam do składu? Czy może akurat w tych okolicznościach skorzystasz więcej?
– Chyba nie można żałować, bo każdy zawodnik chce jeździć i rozwijać się. Muszę zatem startować, najlepiej w jakiejkolwiek lidze. Dostałem taką możliwość i okazję, dlatego trzeba było z tego skorzystać. Unia Tarnów potrzebowała zawodnika, mnie potrzebna była jazda. Ta sytuacja jest zatem chyba dobra zarówno dla nich, jak i dla mnie. Nie żałuję, że nie dostałem się do Ekstraligi. Może nie jest to jeszcze mój poziom i jest on trochę za wysoki. Chcę jednak walczyć i w przyszłości startować w tej Ekstralidze, czyli najlepszej lidze świata. Chciałbym kiedyś tam jeździć, punktować i pomagać swojej drużynie, w której będę występował.

– „Jaskółki” wcześniej na wyjeździe w Opolu uległy przeciwnikom minimalnie, bo dwoma punktami, a teraz w Rawiczu zremisowały, czyli zyskały punkt. Pamiętamy, że w zespole jest dwóch kontuzjowanych zawodników – Matic Ivačič oraz Ernest Koza. Sądzisz, że gdy skład będzie kompletny, to możecie zaznaczyć bardziej obecność w 2. Lidze i pewniej powalczyć o udział w fazie play-off?
– Jasne, że jest to możliwe. Mamy dobrą drużynę. Każdy zawodnik chce jeździć jak najwięcej meczów, a jak uda się dotrzeć do play-offów, wówczas startuje się w minimum dwóch dodatkowych spotkaniach. Jeśli udałoby się jeszcze awansować do finału, to dochodzą dwa kolejne pojedynki. Każdy zatem wie, nad czym musi pracować i czego chce. Niestety teraz nie mamy do dyspozycji podstawowych zawodników, jak Matic Ivačič i Ernest Koza. Musimy sobie jednak z tym radzić. Mnie wypożyczono w tygodniu przed tym meczem, dlatego może jeszcze nie do końca poznałem się z drużyną. Myślę jednak, że dobrze mnie tu przyjmą, bo chcę pomóc temu zespołowi i sam się rozwijać. Chcielibyśmy awansować najpierw do fazy play-off, a później – jeśli się da – to jazda w finale byłaby jeszcze lepsza (uśmiech).

– Następnym rywalem będzie w Tarnowie Optibet Lokomotiv Daugavpils. Oni do tej pory pokonali u siebie zespół z Gniezna czterema punktami i zremisowali z ekipą z Opola. Na wyjazdach prezentowali się jednak słabiej, zdobywając 33 punkty w Rawiczu i zaledwie 27 w Rzeszowie. Czy przed kolejnym meczem może pojawić się jakieś rozprężenie, czy z każdym trzeba walczyć jak z równym?
– Każda drużyna w lidze wie, o co jedzie i o co walczy. Jasne, że musimy skupić się na dobrym występie zarówno na domowym torze, jak i na wyjazdach. Trzeba zrobić swoje i jechać dalej (uśmiech).

– Odpowiada Ci tarnowski tor? W porównaniu do tego w Rawiczu jest on długi, a zatem całkowicie inny. Tym razem świetnie Ci się startowało, w Tarnowie są jednak wyraźnie dłuższe proste. Startowałeś tam już chyba kilkukrotnie, prawda?
– W Tarnowie wcześniej jeździłem chyba dwa lub trzy razy. Jestem jednak żużlowcem, który chce się rozwijać. Nie mogę zatem wybierać sobie torów odpowiednich dla siebie, zarówno długich, jak i krótkich. Ja chcę po prostu jechać dobrze na każdym obiekcie. Myślę, że będę radził sobie na domowym owalu.

Rozmawiał Stanisław Wrona

Sponsorzy i partnerzy

grupa-azoty

Saletromag

NOXY

wesbud

Nowrem Group

wia-lanwamex

sam

rozkwit

nad-stawkiem

mpgk-1

hektor

dunajec

cezar

rehamedica

Frukt

mis-serwis-techniczny

eska

 

 

 

Muszynianka

Chemart

Netfish

Mat-Mat

Remondis

OSK MX

Biały Piec

TKP

Skup Aut Małopolska

 

Gentleman

Narzędzia dynamometryczne

Narzędzia Czyżycki

Green Engineering

Darbagos

Centrum Sztuki Mościce

Strusinianka

Okocim

Czarny Sezam

DIAGMEDICA & HOLI-MED

Arveel

Food Care

Ngine

Salon Wędkarski Karmazyn

Restauracja Rigatoni

#OPTYK WAWRZON

#OPTYK WAWRZON

Zeliaś

Spojkar

Lider Sowa

Auto-Gaz-Siedlik

ReDrog S.C.

Wykonanie strony Internetowej z przez Agencję Marketingową AdVIST