PGE Ekstraliga
Oficjalny serwis Unii Tarnów ŻSSA

„Żużel weryfikuje wszelkie plany” – Krzysztof Buczkowski

04/01 0:00:00
Redakcja

W niedzielę na torze w Krakowie odbyły się eliminacje do Złotego Kasku, w których wystartował Krzysztof Buczkowski.

Zawodnik Grupy Azoty Unii Tarnów nie był zadowolony z toru, na którym wywalczył awans do finału w Tarnowie. – Dzisiaj tor był dosyć wymagając. Było troszkę dziur, kolein, niebezpiecznych sytuacji na torze, ale całe szczęścieobyło siębez jakiś wielkich upadków i kontuzji. To jest najważniejsze – stwierdził po zawodach.

W 14 biegu pomiędzy Krzysztofem, a Piotrem Pawlickim doszło do bardzo niebezpiecznej sytuacji. Na całe szczęście wszystko zakończyło się dobrze i żaden z zawodników nie ucierpiał. –Tam było ostro i mogło skończyć się różnie. Całe szczęście, że nic się nie stało i że jesteśmy cali i zdrowi. Żadnej urazy jednak do siebie nie mamy. Wiadomo to jest sport, to był wyścig. Tak jak mówię: całe szczęście, że nic się nie stało – mówi.

Finał Złotego Kasku odbędzie się już 18 maja w Tarnowie. Zawodnik jest szczęśliwy, że to właśnie na torze przy ulicy Zbylitowskiej 3 będzie mógł walczyć o ten tytuł. Jednak jak sam przyznaje nie jest to jedyny powód jego zadowolenia. – Jak najbardziej się cieszę, że ten finał jest w Tarnowie. Fajnie, że jestem w tym finale, bo to jest kolejny etap eliminacji do Grand Prix 2015. Jestem zadowolony, że mogę walczyć dalej– powiedział.

Już za niespełna dwa tygodnie zawodnicy Grupy Azoty Unii Tarnów udadzą się do Zielonej Góry, aby tam zmierzyć się z obecnym mistrzem Polski. Nasz zawodnik przyznaje, że nie odczuwa żadnej presji przed pierwszym meczem ligowym. – Jest jeszcze do tego meczu trochę czasu, więc staramy się do niego dobrze przygotować. Objechaliśmy dwa naprawdę solidne sparingi, mamy coś jeszcze do poprawienia, ale myślę, że jak na razie na dzień dzisiejszy nie jest źle. Wiadomo Zielona Góra wygląda bardzo silnie na papierze, ale żużel weryfikuje wszelkie plany i taki to jest sport, że każdy chce wygrać. Jedziemy tam na pewno po dobry wynik – zapewnia.

Nerwy zawodników, trenera oraz Kibiców w ostatnim czasie są wystawiane na próbę. Po upadku Mateusza Borowicza i Janusza Kołodzieja w Lesznie wszyscy fani ze zniecierpliwieniem oczekiwali nowych informacji na temat zdrowia tarnowskich zawodników. –Nie wiem jak trener, ale ja nie biorę żadnych środków na uspokojenie (śmiech). Widziałem, że trener w Lesznie był troszkę zdenerwowany, ale nie ma co się dziwić. Dwóch zawodników w jednej chwili doznało kontuzji. Całe szczęście Janusz się tylko poobijał, bo po tym, co było widać mogło się to skończyć zdecydowanie gorzej, ale dobrze jest tak jak jest. Szkoda Mateusza, który teraz będzie musiał troszkę odpocząć, ale mam nadzieję, że wróci do nas jak najszybciej – zakończył Krzysztof Buczkowski.

Sponsorzy i partnerzy

grupa-azoty

saletrosanazoty-starttyskie

wesbudalcapone

wia-lanwamexszarkowiczsamrozkwitnad-stawkiemmrowkampgk-1megaellombardkrystankluzahektordunajecdetailkingdekercezarcarsprintbolarusarkanankopolagriaRigatoniZMTAdVIST.PLWEBVIST Agencja Interaktywna - projektowanie stronMATBUDKARMOTCINEMA 3DWELDINGGaleria TarnoviaTarnowska TV HDKLICH

rehamedica
budpolLottoToskana
Frukt
Extreme Hobby
Tarnów

Partnerzy medialni
eskasportowefakty
Sponsorzy rozgrywek
pge-ekstraliga
Wykonanie strony Internetowej z przez