PGE Ekstraliga
Oficjalny serwis Unii Tarnów ŻSSA

Wiktor Kułakow: „Dziękuję trenerom, że postawili na mnie”

04/23 14:45:08
Przemysław Frączek

Wiktor Kułakow musiał czekać do 3 kolejki, aby móc pojawić się na torze. Swoją szansę zdecydowanie wykorzystał zdobywając w mecz z Get Well Toruń 6 punktów w 3 startach – Tak, chyba opłacało się poczekać. Trochę żałuję tego powtórzonego biegu, ale też nie ma co się zamartwiać. Najważniejsze, że wyjechałem i pokazałem, że potrafię się ścigać. Teraz będę mógł też podchodzić do kolejnych biegów z większym spokojem – powiedział tuż po meczu.

Wiktor słusznie zauważył, że najwięcej mijanek ma miejsce na drugim wirażu. Zdradził też co robi, aby wyciągać z tego toru jak najwięcej możliwości – Ten drugi wiraż jeszcze nie bardzo mi służy. Muszę jeszcze pojeździć na tym torze. Widzę, że właśnie na tym wirażu dzieje się najwięcej akcji, mijanek. Cały czas oglądam biegi Kołodzieja, Golloba i innych zawodników, którzy tutaj jeździli. To się tak może wydaje, ale te filmiki bardzo dużo pomagają. To są światowi zawodnicy i ja oglądam to bardzo często. Miałem dziś sporo stresu, bo wyjechałem wreszcie w meczu. To jest coś zupełnie innego niż trening, są pełne trybuny. Łatwiej jest obserwować z boku, analizować błędy innych zawodników, ale samemu też trzeba wyjechać i wtedy przychodzi tak zwana „napinka” i wszystko wygląda inaczej – zdradził Kułakow.

Rosjanin był szybki już na sobotnim treningu, choć sam siebie nie do końca tak oceniał. Czuł jednak spory potencjał – Ciężko mi powiedzieć czy na treningu byłem szybki czy nie, ale mogę powiedzieć, że wygrywałem biegi. Czułem, że z każdym mogę wygrać. Od początku sezonu, odkąd tu przyszedłem jestem w pełni gotowości do jazdy. Wiedziałem, że muszę się pokazać, muszę pracować, cały czas trzeba mieć tego „powera” do jazdy. Na domowym torze trzeba dużo trenować, tak żeby był on atutem – dodał.

Po meczu Wiktor był bardzo wdzięczny trenerom za okazaną szansę – Chciałbym podziękować trenerom, że zaryzykowali i postawili na mnie. Wydaje mi się, że nie zawaliłem jakoś bardzo żadnego z moich biegów, tak żeby trenerzy byli niezadowoleni. Tak jak mówiłem wcześniej, żałuję tylko tego powtórzonego biegu, bo jechałem na drugim miejscu. Ale drużynowo wyszło nawet lepiej, bo wyścig układał się na 3-3, a skończyło się 4-2 więc dla drużyny to jeszcze lepiej – wyjaśnił.

Kolejny mecz Jaskółki rozegrają w Gorzowie Wielkopolskim. Kułakowa czeka jednak długa i męcząca podróż na zawody do RosjiWyjeżdżam teraz do Rosji, mam tam zaplanowane też eliminacje do SEC w Bałakowie. Nie mam pojęcia czy dojdzie to w ogóle do skutku, bo z tego co wiem to panuje tam jeszcze zima. Tor niby dobrze znam, ale dosypali tam dużo świeżej nawierzchni, muszę tam trochę pojeździć. Wylatuję w poniedziałek, a powrót zaplanowany mam na sobotę rano i od razu jedziemy do Gorzowa – powiedział nasz zawodnik.

Wiktor jest wdzięczny również swoim sponsorom i Ryszardowi Kowalskiemu, który dba o jego silniki – Toru w Gorzowie nie znam w zasadzie wcale. Jechałem tam jeden wyścig w barwach Unii Tarnów i jeśli dobrze pamiętam to będąc w Toruniu mieliśmy tam jakiś sparing. Ja jednak nie myślę w ogóle o tym torze. Chciałem podziękować Ryszardowi Kowalskiemu, moim sponsorom. Kiedy jeździłem w Toruniu to dostałem klubowy sprzęt, na którym jeździłem. Później silniki robiłem już tylko u Ryszarda Kowalskiego i serdecznie mu dziękuję, że mogę liczyć na niego i jego silniki. Wszyscy we mnie wierzą, a ja muszę dać z siebie wszystko. Mi brakuje teraz tylko trochę luzu. Ja się za mocno spinam, za bardzo chcę żeby wszystko było idealnie. Najbardziej może mnie wyluzować jazda i mam nadzieję, że jej nie zabraknie – zakończył Wiktor Kułakow.

P.S. Chciałem dodać jeszcze coś od siebie. Wiktor to pracowity i skromny chłopak. Po meczu jak zawsze na zawodników czekała kolacja. Prezes klubu Łukasz Sady wprowadził Wiktora do sali i przy zgromadzonych sponsorach serdecznie podziękował mu za postawę w meczu z Get Well Toruń. Cała sala nagrodziła Rosjanina głośnymi brawami. To taka niby zwykła sytuacja, zwykły wyraz szacunku i podziękowania za pracę, ale jakże budujący dla zawodnika. Bardzo miło ogląda się takie obrazki, kiedy zawodnicy, trenerzy, sponsorzy i włodarze klubu w pełnym zrozumieniu wzajemnych obowiązków walczą o ten sam cel. Oby jak najwięcej takich chwil.

Sponsorzy i partnerzy

grupa-azoty

saletrosanazoty-starttyskie

wesbudalcapone

wia-lanwamexszarkowiczsamrozkwitnad-stawkiemmrowkampgk-1megaellombardkrystankluzahektordunajecdetailkingdekercezarcarsprintbolarusarkanankopolagriaRigatoniZMTAdVIST.PLWEBVIST Agencja Interaktywna - projektowanie stronMATBUDKARMOTCINEMA 3DWELDINGGaleria TarnoviaTarnowska TV HDKLICH

rehamedica
budpolLottoToskana
Frukt
Extreme Hobby
Tarnów
ngine

Partnerzy medialni
eskasportowefakty
Sponsorzy rozgrywek
pge-ekstraliga
Wykonanie strony Internetowej z przez