PGE Ekstraliga
Oficjalny serwis Unii Tarnów ŻSSA

Paweł Baran: „To był pojedynek Dawida z Goliatem”

05/28 18:59:34
Przemysław Frączek

Po meczu w Lesznie przegranym 55-35 trener Paweł Baran na początek tradycyjnie pogratulował rywalom, ale doceniał także waleczność swoich podopiecznych – Gratuluję drużynie z Leszna i Piotrowi Baronowi. Dziś tak jak każdy przypuszczał bił się Dawid z Goliatem. Co prawda Dawid się postawił, ale nie udało się zwyciężyć. Dziękuję moim zawodnikom za postawę, za walkę. W tym meczu nie mieliśmy nic do stracenia. 9 i 10 bieg to był taki moment gdzie zaczęliśmy przegrywać podwójnie. Taktycznie rozegraliśmy mecz na tyle ile to było możliwe. Oczywiście każdy powie, że Nicki Pedersen mógł jechać 6 razy, ale podjęliśmy decyzję, że nie będziemy go forsować. Ktoś może powiedzieć, że to taki brak wiary w punkt bonusowy, ale Nicki ma ważniejsze biegi. Prze meczem mówiłem, że zrobimy wszystko, żeby dostarczyć kibicom emocji i myślę, że to się udało – rozpoczął trener.

Paweł Baran uważa, że przyczyną słabszej drugiej części zawodów był atut własnego toru, który mieli zawodnicy Fogo UniiLesznianie byli dziś na swoim torze. Oni doskonale wiedzą jak ten tor się za chwilę zachowa. To była przyczyna. Żużel jest taki, że nie u każdego jedzie to samo. To nie jest tak, że każdy sobie sam szuka ustawień. Chłopaki wymieniają się uwagami między sobą oraz ze mną. To co działało u Kuby i Nickiego u innych nie do końca. Gdzieś się tam te punkty zgubiły, był też defekt Nickiego na prowadzeniu. Może wynik mógł być nieco inny, ale ostatecznie myślę, że skończyłoby się w podobnych rozmiarach. Trzeba zauważyć, że my też długo męczyliśmy się z Grudziądzem na własnym torze, a w drugiej fazie meczu odjechaliśmy im nawet na 12 punktów, mimo, że później kilka punktów też zgubiliśmy. Sporo biegów podwójnie przegrywa na wyjazdach Kenneth. Dziś też pierwszy bieg wygrał, a potem wszystkie przegrał i to jest wielka strata dla drużyny – wyjaśnił.

Udany początek zawodów zanotował także Wiktor Kułakow, a jego późniejszą słabszą dyspozycję trener tłumaczy dużo mniejszym doświadczeniem w porównaniu z innymi zawodnikami – Tak jak mówiłem, nie da się jechać całego meczu na tych samych ustawieniach. Wiktor nie ma jeszcze na tyle doświadczenia i przede wszystkim objeżdżenia w PGE Ekstralidze żeby tak szybko reagować i nadążać z trafnymi zmianami. Lesznianie może nie byli idealnie spasowani od samego początku, ale w połowie zawodów już wiedzieli jak jechać. Była nawet taka sytuacja, że Wiktor z Nickim prowadzili podwójnie, ale Rosjanin był wolniejszy od chłopaków i ostatecznie te punkty pogubił – dodał.

Grupa Azoty Unia Tarnów do Leszna przyjechała bez Petera Kildemanda, który odczuwa skutki groźnego upadku z ligi szwedzkiej – Brak Petera Kildemanda był spowodowany upadkiem w Szwecji. Petera mocno boli głowa i z tego względu dziś pauzował. Do kolejnego meczu jest dość dużo czasu. Będziemy obserwować sytuację, bo może się okazać też tak, że po 2 tygodniach dalej będzie miał zawroty głowy. Ale tak jak mówiłem, jest trochę przerwy i zobaczymy jak to będzie przebiegało –powiedział Paweł Baran.

Mimo świetnej postawy leszczyńskich zawodników w meczach wyjazdowych trener Baran nie składa broni i zapowiada walkę o pełną pulę – Oczywiście, że mecz z Lesznem na naszym torze nie będzie łatwy, ale ja to zawsze powtarzam, że w PGE Ekstralidze nie ma łatwych meczów. Doskonale wiemy co Leszno prezentuje. Przygotujemy się do tego meczu najlepiej jak potrafimy. Oby tylko pogoda nie sprawiła nam jakiegoś psikusa. Chłopaki chcą walczyć i dziś to pokazali. Może wynik tego do końca nie pokazuje, ale póki zawodnicy czuli tor i motory to nie byli chłopcami do bicia. Zawsze trzeba walczyć do końca, a szczególnie w sporcie żużlowym, gdzie wynik często zmienia się jak w kalejdoskopie – odrzekł.

Bardzo dobry mecz zaliczył Jakub Jamróg. Trener Baran jest z tego faktu bardzo zadowolony szczególnie, że przed sezonem wielu ekspertów nie doceniało umiejętności naszego wychowanka – O Kubie Jamrogu teraz będą wszyscy pisać, że super pojechał i zaskakująco. To wszystko dlatego, że przed sezonem na moich krajowych zawodnikach powieszono psy. Bardzo dobrze, że nie dobierają sobie do głowy. Czasami to wręcz bywa motywujące, że gdzieś tam się źle pisze o zawodniku, a on czuje się szybki i nie ma żadnych przeszkód żeby wygrywał z najlepszymi – zakończył trener Paweł Baran.

Sponsorzy i partnerzy

grupa-azoty

saletrosanazoty-starttyskie

wesbudalcapone

wia-lanwamexszarkowiczsamrozkwitnad-stawkiemmrowkampgk-1megaellombardkrystankluzahektordunajecdetailkingdekercezarcarsprintbolarusarkanankopolagriaRigatoniZMTAdVIST.PLWEBVIST Agencja Interaktywna - projektowanie stronMATBUDKARMOTCINEMA 3DWELDINGGaleria TarnoviaTarnowska TV HDKLICH

rehamedica
budpolLottoToskana
Frukt
Extreme Hobby
Tarnów
ngine
mis-serwis-techniczny

Partnerzy medialni
eska
Sponsorzy rozgrywek
pge-ekstraliga
Wykonanie strony Internetowej z przez