Oficjalny serwis Unii Tarnów ŻSSA

Kim Nilsson: „W Tarnowie obdarzyli mnie zaufaniem”

08/11/2020 17:19:23
Przemysław Frączek

– Na początek kilka słów o meczu w Ostrowie. Unia przegrała pierwsze wyjazdowe spotkanie w tym sezonie, po wcześniejszych wygranych w Gdańsku i Gnieźnie. Początek meczu chyba ustawił jego dalszy przebieg, ponieważ zespół przegrywał po pierwszej serii ośmioma punktami.
– Tak, jak mówisz, początek spotkania był ciężki. Wiemy jednak, że w speedwayu to może się bardzo szybko zmienić. Udało nam się odrobić straty i dogonić rywali na dystans dwóch punktów. Myślę, że oni byli jednak trochę za mocni. Każdy w tej drużynie zdobywał ważne punkty. My zmagaliśmy się z pewnymi problemami. Sądzę, że nasze starty nie wychodziły zbyt dobrze. Oni wychodzili spod taśmy znacznie lepiej od nas. My w zamian dobrze jechaliśmy na dystansie, jednak po starcie byliśmy trochę z tyłu. To ostatecznie przesądziło o zwycięstwie zespołu z Ostrowa.

– Co możesz powiedzieć o swoim występie? W pierwszym biegu przegrałeś podwójnie, później dwa razy zwyciężyłeś, a końcówka spotkania była słabsza. Co nie zadziałało w ostatniej fazie meczu?
– Tak naprawdę nie wiem. Mój czwarty bieg również był całkiem dobry. W pewnym momencie udało mi się awansować z ostatniej na trzecią pozycję i jechałem na 3:3 z Ernestem Kozą. Ostatecznie zostałem wyprzedzony jakieś pół metra przed linią mety i przegrałem. To nie był zatem zły wyścig. Margines pomiędzy trzecim, a czwartym miejscem był po prostu bardzo mały. Później dokonałem zmian w motocyklu, chcąc wrócić do prędkości, którą miałem w pierwszych trzech wyścigach. Tak naprawdę to tylko pogorszyło sprawę. W ostatnim biegu nie trafiłem z ustawieniami. Uważam jednak, że walczyłem we wszystkich swoich biegach i  dobrze czułem się na tym torze. Chodziło po prostu o to, aby  przez cały czas znaleźć się na nim w odpowiednich miejscach. Gdy w Ostrowie jechało się na ostatniej pozycji, szpryca od pozostałych zawodników była bardzo ciężka. W takiej sytuacji, gdy jest się na końcu, bardzo trudno cokolwiek zrobić.

– Zostałeś zgłoszony do obydwu biegów nominowanych, jednak ostatecznie pojechałeś tylko w pierwszym. Dlaczego dokonano tej zmiany i co było nie tak między biegami 14. i 15.?
– Nie wiem. Myślę, że to tylko przez to, że w czternastym biegu przyjechałem na ostatnim miejscu. Dlatego wstawiono za mnie Ernesta, który wtedy przyjechał trzeci. Chyba o to chodziło. Planowałem jechać w obydwu tych biegach, jednak wówczas dokonano zmiany. On mógł zdobyć wcześniej więcej punktów, gdyby nie problemy z motocyklem. Może było fair wstawić go do tego biegu. Decyzja należała do sztabu i ich trzeba byłoby zapytać, co myśleli.

– Czy sądzisz, że upał i wysoka temperatura w spotkaniu w Ostrowie mogła powodować problemy ze sprzętem?
– Dokładnie tak. To nic dobrego dla silników, jak również dla naszego zdrowia. W pewnym sensie każdy z zawodników zmagał się tego dnia z tymi samymi problemami, było bowiem bardzo ciepło. Dodatkowo musieliśmy mieć założone kevlary tak długo, jak to możliwe oraz maseczki, które są konieczne. Nie za bardzo da się wówczas oddychać. Trzeba mieć założony kewlar, a oddychać w maseczce. To nie jest łatwe. W tym meczu były naprawdę bardzo ciężkie warunki dla każdego.

– Uważasz, że trzy mecze w osiem dni to było za dużo? Pierwszy raz w tym sezonie mieliśmy do czynienia z taką intensywnością spotkań w ciągu jednego tygodnia.
– Dla mnie to coś dobrego. Dzięki temu mogłem się więcej ścigać, a to było coś, czego tak naprawdę potrzebowałem, aby poprawić swoją dyspozycję. W kolejnym tygodniu sytuacja będzie taka sama. Startuje liga szwedzka, będziemy w niej jeździć we wtorek i czwartek, a następnie mam mecz w Tarnowie w sobotę. Cieszę się z tego, że będę miał więcej spotkań, mimo tego, że nie mogę latać i muszę na razie podróżować 18 godzin promem (uśmiech).

– Co myślisz o kolejnym meczu w Tarnowie? Zaplanowano go na sobotę, Ty będziesz po podróży do Szwecji i nie będziesz mógł przed nim trenować. Orzeł Łódź wygląda na silniejszą drużynę z każdym spotkaniem.
– Obecnie czuję się dobrze na torze w Tarnowie i nie uważam, że muszę trenować, aby wiedzieć, jak się przygotować do zawodów. Jestem dosyć pewny, co do ustawień tam stosowanych. Cały nasz zespół jest coraz bardziej zgrany i stajemy się silniejsi w trakcie sezonu. Wszyscy z chłopaków bardzo dobrze się ze sobą dogadują i poznajemy się wzajemnie coraz lepiej. Myślę, że przed nami jeszcze coś dobrego i powinniśmy być mocni w sobotnim spotkaniu. Oczywiście Łódź jest mocnym zespołem i nigdy nie należy nie doceniać żadnego przeciwnika. Mam nadzieję, że w tym pojedynku nadal będziemy robić dobrze to, co robimy i uda nam się wygrać.

– Kilka słów o Twoim pobycie w Tarnowie po sześciu meczach sezonu. Twoje dotychczasowe wyniki bywały zarówno nieco słabsze, jak i lepsze. Co sądzisz ogólnie o atmosferze, torze, klubie? Czy wybór Tarnowa na starty w 1. lidze polskiej był według Ciebie dobrą decyzją?
– Tak uważam. Czuję się w tym klubie naprawdę dobrze. Oni obdarzyli mnie zaufaniem i ja również im ufam. Klub rozumie, gdy nie od razu można coś odnaleźć, jak było na początku w moim przypadku. Chciałem znacznie więcej, niż to, co pokazywały moje zdobycze punktowe. Oni nadal wierzyli we mnie i dawali mi szanse. W końcu zaczęło to iść do przodu. Bardzo się z tego cieszę. Nie jestem pewny, czy jakikolwiek inny klub postąpiłby podobnie. Jestem zadowolony z tego, że otrzymałem taką możliwość w Tarnowie. Czuję się tam dobrze. Wkoło jest wielu dobrych ludzi, zacząłem się uczyć tego toru coraz bardziej za każdym razem i go lubię. Jeśli już musiałbym powiedzieć coś negatywnego, to jedyną taką rzeczą jest to, że podróże do Tarnowa są dalekie (śmiech).

– Dziękuję za rozmowę i życzę spokojnej podróży do Szwecji i z powrotem do Tarnowa.
– Również dziękuję.

Rozmawiał: Stanisław Wrona

Sponsorzy i partnerzy

grupa-azoty

saletrosanNOXY

ewinner

wesbudalcapone

wia-lanwamexsamrozkwitnad-stawkiemmrowkampgk-1krystankluzahektordunajecdekercezarcarsprintarkanagriaRigatoniMATBUDGaleria TarnoviaTarnowska TV HD

rehamedica
budpolLotto
Frukt

Tarnów

mis-serwis-techniczny

eska

 

 

 

 

Firma Remontowo Budowlana Rafał Nytko

Ogrody Aurora

 

Wykonanie strony Internetowej z przez Agencję Marketingową AdVIST