Oficjalny serwis Unii Tarnów ŻSSA

Leon Madsen miał rację! – wywiad z zawodnikiem Jaskółek

22/08/2013 0:00:00
Redakcja


Jaskółki
w ostatnim meczu ligowym zapewniły sobie awans do fazy play-off. Jednym z tych, którzy mieli wpływ na korzystny wynik dla tarnowian w meczu z Unibaxem był Leon Madsen. W półfinale Unia zmierzy się ze Stelmet Falubazem.

Paweł Kwiek: Leon, mecz z Unibaksem Toruń nie był spacerkiem. Udało się jednak wygrać różnicą dziesięciu punktów.

Leon Madsen: Drużyna z Torunia to jedna z ekip, która będzie walczyła o medale w play-off. Dla nich to spotkanie było bardzo dobrą okazją do przetestowania naszego toru. Doskonale wiedzieli, że awans do pierwszej czwórki mają zapewniony i mogli podejść do tego meczu z troszeczkę większym luzem niż my. Dla nas liczyła się tylko wygrana. Na szczęście okazaliśmy się lepsi i nie kończymy sezonu wcześniej.

Przed tym meczem było sporo nerwów. Głównie za sprawą oczekiwania na wynik z potyczki leszczyńsko-gorzowskiej.

– To prawda. Czekaliśmy na wynik z Leszna. Kiedy okazało się, że jest dla nas korzystny, troszeczkę odetchnęliśmy. Wiedzieliśmy, że wszystko jest już w naszych rękach. Po rozpoczęciu zawodów w Tarnowie, myśleliśmy już tylko o tym, aby zainkasować dwa duże punkty.

Zakończenie tegorocznego sezonu zasadniczego jest jak dobry thriller. Trzyma w napięciu do samego końca.

–Cały ten sezon jest niesamowity. Było chyba za dużo chętnych do play-off (śmiech). Tak poważnie, to także i nam wiele rzeczy nie wychodziło w tym roku. Prześladował nas duży pech w różnych kwestiach. Najważniejsze, że jedziemy dalej i zrobimy wszystko, aby zdobyć medal.

W Polsce prześcigano się w tworzeniu statystyk i symulacji wyników, które miałyby paść, aby dana ekipa trafiła do pierwszej czwórki. Punkt zadecydował o tym, że to Jaskółki pojadą w pierwszej czwórce.

– Przez cały sezon mówiłem, że uda nam się awansować do play-off. Wspominałem o tym nawet wtedy, kiedy wydawało się, że nadciągnęły nad nasz zespół czarne chmury w postaci porażek na wyjeździe. Rok temu powiedziałem, że w walce o złoto pokonamy każdego. Wielu się myliło, ja miałem rację (śmiech). Oby ta passa trwała.

Jaskółki trafiły na nie lada przeszkodę w postaci Stelmetu Falubaz Zielona Góra. Rywal jest do pokonania?

– Oczywiście postaramy się wygrać nadchodzącą batalię, która otworzyłaby nam drogę do finału ligi. Zawsze każdy zawodnik powtarza, że najbliższy mecz będzie ciężki. Po wynikach w tegorocznych rozgrywkach widać jak na dłoni, że to prawda. Nie można nikogo lekceważyć. Jeżeli chodzi o walkę z Falubazem, to już zupełnie inna sprawa. To są play-offy. One rządzą się swoimi prawami. Jeżeli w lidze można odrobić jeden mały stracony punkcik, to tutaj może zabraknąć na to czasu i możliwości. Zespół z Zielonej Góry jest poukładanym teamem. Takie drużyny chcą osiągnąć taki sam sukces jak my.

Co będzie więc kluczem do wygranej tego dwumeczu?

– Najprościej mówiąc, trzeba w ciągu tych dwóch dni trafić z dobrą dyspozycją całego zespołu. Niby to takie proste, a jednak nie zawsze wykonalne. Ważne będzie także to, aby podczas meczu w Tarnowie sprzyjał nam tor. Trzeba zrobić przewagę, którą ciężko będzie odrobić zielonogórzanom u siebie. Na przykład podczas meczu z Toruniem niektórzy z nas mieli trochę problemów na początku spotkania, aby się dopasować. Myślę, że teraz będzie już lepiej i jestem pozytywnie nastawiony do tej konfrontacji.

Widać, że w końcówce tego sezonu drużyna z Tarnowa może na ciebie liczyć. Twoje wyniki bardzo pomagają Jaskółkom.

– Dla mnie to jest ciężki rok. Moje perypetie zdrowotne mi nie pomagały. Ostatnio pokonałem w ciągu siedmiu dni dziesięć tysięcy kilometrów. To także musi wpływać na zdrowie. Czasami czuje się zmęczenie. Zwłaszcza kiedy wiele nocy spędza się w busie. Niekiedy rano czułem drgawki. Staram się jednak wszystko zwalczyć i pomóc Unii. To mój klub i chcę z nim wywalczyć kolejny sukces.

Pomimo wszystkich przeciwności losu widać, że nadal masz świetną więź z kibicami Jaskółek.

– Od czasu kiedy po raz pierwszy pojawiłem się w Tarnowie zacząłem łapać tę więź z kibicami. Później, gdy startowałem coraz częściej to wzajemne zrozumienie było jeszcze większe. Dla mnie po wygranym wyścigu albo meczu wielką radością jest podjechanie do naszych fanów i wspólne dzielenie się emocjami. Na pierwszym łuku mamy najbardziej zagorzałych sympatyków. Trzeba będzie się tam przejść po finale (śmiech).

Kilkukrotnie wyrażałeś chęć pozostania w Tarnowie. Myślisz już o kolejnym sezonie?

– Od dawna to powtarzam. Priorytetem dla mnie są starty dla Jaskółek. Bardzo chciałbym tutaj zostać. To wspaniały klub i wspaniałe miejsce. Kiedy startowałem we Wrocławiu wszystko było super. Jednak między tymi miastami jest różnica. Tutaj  czujesz się bardziej jak w domu. Wyszedłem sobie niedawno na rynek w Tarnowie. Ludzie do mnie podchodzili, klapali po plecach i mówili o żużlu. Tym się tutaj żyje, a ja chcę być tego częścią.

Ostatnio miałeś okazję zasmakować startów w Grand Prix. Złapałeś już tego bakcyla związanego z atmosferą która panuje podczas tych zawodów?

– Tak! Grand Prix, to coś co mi się podoba (śmiech). Chciałbym tam startować na stałe. Zobaczymy co się wydarzy. Kiedy otrzymam następną szansę na start w GP, to postaram się zrobić kolejny krok i awansować do finału. Teraz miałem okazję ścigać się na torach we Włoszech i Łotwie. Nie jeździłem na nich wcześniej w takich zawodach. To dobre doświadczenie na przyszłość.

Sponsorzy i partnerzy

grupa-azoty

Saletromag

NOXY

wesbud

Miasto Tarnów

wia-lanwamexsamrozkwitnad-stawkiemmpgk-1

Al.Capone

 

Optyka Edward Kluza

hektordunajecdekercezararkanRigatoni

rehamedica
budpolLotto
Frukt

mis-serwis-techniczny

eska

 

 

 

Firma Remontowo Budowlana Rafał Nytko

Ogrody Aurora

 

 

 

 

Muszynianka

Powiat Tarnowski

 

Chemart

Arkas BHP

Netfish

Mat-Mat

Remondis

OSK MX

Your Partner

In Balance

Biały Piec

Surpal

TKP

Skup Aut Małopolska

Bartosz Mucha

Gentleman

Narzędzia dynamometryczne

Narzędzia Czyżycki

Ilustrowany Kurier Codzienny

Green Engineering

Darbagos

Centrum Sztuki Mościce

Strusinianka

Okocim

Czarny Sezam

Wykonanie strony Internetowej z przez Agencję Marketingową AdVIST