Oficjalny serwis Unii Tarnów ŻSSA

Artur Czaja: „Przepraszam Artura, to był zupełny przypadek”

12/07/2017 11:50:53
Redakcja

Grupa Azoty Unia Tarnów dość wysoko pokonała Zdunek Wybrzeże Gdańsk w ostatnią niedzielę. Artur Czaja podobnie jak reszta drużyny zapewnia, że na torze było dużo trudniej niż wskazuje na to wynik spotkania – Nie było tak łatwo w tym meczu. Było sporo ścigania na torze i mocno się namęczyliśmy. Tarnowski tor jest bardzo ciężki dla przeciwników, ale i my mamy tu sporo pracy, bo cały czas trzeba tutaj coś zmieniać i poszukiwać ustawień. Bardzo się cieszymy, że udało się wygrać za 3 punkty – powiedział Artur.

Wychowanka Włókniarza Częstochowa zapytaliśmy oczywiście jak z jego perspektywy wyglądał upadek Artura MroczkiJa ze swojej strony mogę powiedzieć, że Artura bardzo przepraszam. Nie widziałem go, ani nie słyszałem . Wiadomo jak to bywa na gorąco, było trochę wrzasków, ale ja naprawdę go nie widziałem. Jechałem pierwszy i cały czas podążałem swoim torem. Chciałem pojechać jeszcze trochę szerzej, a Artur próbował wejść jeszcze za mnie. Ja sądziłem, że jak jedzie za mną i widzi mój tor jazdy, to po prostu pojedzie bliżej krawężnika. Nagle poczułem uderzenie w hak, sam mało się też nie przewróciłem. Później patrzę, a to Artur leży. Byłem pewien, że to ktoś z rywali, bo nie pomyślałbym, że Artur będzie próbował wejść tam jeszcze za mnie. Było to nieporozumienie, ale najważniejsze, że nikomu nic się nie stało – wyjaśnił Czaja.

W parku maszyn nieco zawrzało, ale Artur Czaja również potwierdza, że ostatecznie wszystko sobie z Arturem Mroczką wyjaśnili – Artur zrozumiał moje tłumaczenie. Oczywiście po upadku, na gorąco każdy byłby zdenerwowany i nie ma się co dziwić. To jest żużel, a upadki nie są przyjemne. Artur może początkowo myślał, że zrobiłem to specjalnie, ale ja w życiu bym tak specjalnie nie pojechał. Bardzo dobrze mi się z nim jeździ i nie zrobiłbym czegoś takiego. To był zupełny przypadek – dodał nasz zawodnik.

Podobnie jak i Mroczka tak i Czaja liczy, że współpraca na torze dalej będzie się układać bardzo dobrze – Myślę, że to zdarzenie nie wpłynie na naszą jazdę i dalej będziemy tak dobrze współpracować. To jest speedway, ja chciałem tam pojechać i Artur także. Przed biegiem nie da się dogadać gdzie kto będzie jechał – powiedział popularny „Józek”.

W przeciwieństwie do Jakuba Jamroga, Artur Czaja ma bardzo małe doświadczenie jeśli chodzi o tor w DaugavpilsNa pewno w Daugavpils nie będzie łatwo. Gospodarze jadą tam bardzo dobrze, wygrywają ze sporą przewagą. Tam się po prostu bardzo rzadko jeździ, a kiedy przychodzi taka konieczność jest po prostu wielka niewiadoma. Będziemy się starali na pewno pojechać jak najlepiej. Ja osobiście jeździłem tam tylko raz i były to bodajże 3 biegi – zakończył Czaja.

Sponsorzy i partnerzy

grupa-azoty

Saletromag

NOXY

wesbud

Miasto Tarnów

wia-lanwamexsamrozkwitnad-stawkiemmpgk-1

Al.Capone

 

Optyka Edward Kluza

hektordunajecdekercezararkanRigatoni

rehamedica
budpolLotto
Frukt

mis-serwis-techniczny

eska

 

 

 

Firma Remontowo Budowlana Rafał Nytko

Ogrody Aurora

 

 

 

 

Muszynianka

Powiat Tarnowski

 

Chemart

Arkas BHP

Netfish

Mat-Mat

Remondis

OSK MX

Your Partner

In Balance

Biały Piec

Surpal

TKP

Skup Aut Małopolska

Bartosz Mucha

Gentleman

Narzędzia dynamometryczne

Narzędzia Czyżycki

Ilustrowany Kurier Codzienny

Green Engineering

Darbagos

Centrum Sztuki Mościce

Strusinianka

Okocim

Czarny Sezam

Wykonanie strony Internetowej z przez Agencję Marketingową AdVIST