PGE Ekstraliga
Oficjalny serwis Unii Tarnów ŻSSA

Artur Czaja: „Chciałbym tak jeździć do końca sezonu”

05/22 10:11:54
Przemysław Frączek

Po wysokim zwycięstwie z Euro Finannce Polonią Piła na ustach naszych zawodników pojawiły się duże uśmiechy. Swoje zadowolenia nie krył także Artur Czaja, który po raz kolejny był jednym z czołowych zawodników naszej drużyny – Jestem naprawdę bardzo zadowolony. Zawsze jak uda mi się pojechać fajne zawody to się bardzo cieszę. Wiadomo jak to jest w żużlu, raz się wygrywa, a raz się przegrywa. Tak to już jest, że nie da się nic przewidzieć, ale jak się uda to ogromnie się cieszę. Chciałbym tak jeździć do końca sezonu, ale co będzie to czas pokaże – przyznał Artur tuż po meczu.

Jednym z elementów, który zaskoczył rywali był specyficzny, tarnowski tor – Ciężko jednoznacznie powiedzieć w czym tkwił klucz do takiego sukcesu. Na pewno to, że jechaliśmy u siebie. Trenowaliśmy tutaj i znamy ten tor. Na pewno jak pojedziemy do Piły to już nie będzie tak łatwo. Tam jest bardzo specyficzny tor, który oni z kolei dobrze znają, a my mniej. To jest po prostu sport, żużel – wyjaśnił Artur Czaja.

Wielkimi krokami zbliżają się dwa pojedynki derbowe ze Stalą Rzeszów. Nasz zawodnik ma pełną świadomość jak ważne są to spotkania i obiecuje solidne przygotowanie  – Oczywiście. Już jestem po rozmowie z panem Jackiem Rempałą. Chcemy odświeżyć silnik na to spotkanie, tak żeby od strony sprzętowej być przygotowanym jak najlepiej. Ja też jeździłem w Rzeszowie i wiem jak tam jest. Drużyna z Rzeszowa oczywiście dobrze zna tamten tor, a żeby tam dobrze pojechać to trzeba być „wjechanym”. Na pewno damy z siebie wszystko. Oczywiście najlepiej byłoby wygrać, a czy tak się stanie zobaczymy w niedzielę – dodał Artur.

Wraz ze startem szwedzkiej Elitserien Arturowi doszły kolejne spotkania. Wyniki są nieco słabsze niż w Polsce. Jak się okazuje główną przyczyną były problemy sprzętowe – Pierwszy mecz w Szwecji nie wyszedł aż tak źle. Zdobyłem 5 punktów. Na wszystkich portalach miałem zapisany defekt, ale go nie miałem – zdobyłem wtedy jeden punkt – mogę się trochę usprawiedliwić (śmiech). Natomiast w ostatnim meczu na własnym torze głównym problemem było to, że padł prąd. Wystarczało mocy tylko na start i te starty miałem dobre, natomiast na dystansie ten motocykl był tak słaby, że miałem wręcz problemy z płynnym pokonywaniem łuków. Od razu jak tylko wróciłem ze Szwecji, nawet nie myliśmy sprzętu tylko pojechaliśmy do Częstochowy na trening. Wykonałem próbny start, poprawiliśmy prąd i okazało się, że mieliśmy rację. Zapłony się popaliły i przez to mój wynik był taki słaby. Teraz jedziemy do Malilli. Będę tam startował pierwszy raz, ale chciałbym się zaprezentować jak najlepiej– zakończył Artur Czaja.

Sponsorzy i partnerzy

grupa-azoty

saletrosanazoty-starttyskie

wesbudalcapone

wia-lanwamexszarkowiczsamrozkwitnad-stawkiemmrowkampgk-1megaellombardkrystankluzahektordunajecdetailkingdekercezarcarsprintbolarusarkanankopolagriaRigatoniZMTAdVIST.PLWEBVIST Agencja Interaktywna - projektowanie stronMATBUDKARMOTCINEMA 3DWELDINGGaleria TarnoviaTarnowska TV HDKLICH

rehamedica
budpolLottoToskana
Frukt
Extreme Hobby
Tarnów
ngine

Partnerzy medialni
eskasportowefakty
Sponsorzy rozgrywek
pge-ekstraliga
Wykonanie strony Internetowej z przez