Oficjalny serwis Unii Tarnów ŻSSA

Michał Gruchalski: „Nie jesteśmy chłopcami do bicia”

08/04/2020 13:18:40
Przemysław Frączek

– Unia wygrała na trudnym terenie w Gnieźnie i można mówić raczej o niespodziance, gdyż było to zwycięstwo różnicą 10 „oczek”. Zdobyłeś 9 punktów i jesteś chyba zadowolony ze swojej postawy?
– Nie do końca rozumiem, dlaczego niespodzianka. To, że ktoś w nas nie wierzył, to nie znaczy, że my sami nie wierzyliśmy. Widzieliśmy przed meczem, że nie traktowano nas poważnie. Byliśmy jednak na tyle zmobilizowani i gotowi do zawodów, że po prostu pojechaliśmy tam wygrać. Dla nas to nie była niespodzianka. Na odprawie trener stanął i zapytał nas, czy wierzymy w to, że wygramy. Każdy jednoznacznie odpowiedział, że tak i wygraliśmy. Ja sam troszeczkę się pogubiłem na początku zawodów. Później nabrałem już jakiegoś rozpędu i w miarę dobrze to wyglądało. W czternastym biegu przywiozłem z Peterem 5:1, dzięki czemu wygraliśmy mecz. Fajne uczucie (uśmiech).

– Końcówkę miałeś bardzo dobrą, a początek słabszy. Czym się różniły zatem Twoje dwa pierwsze biegi od trzech ostatnich?
– Możliwe, że tym, iż źle trafiłem z ustawieniami. Myślałem, że tor będzie może trochę przyczepniejszy. Niestety okazało się, że nie był i w ciągu tych dwóch biegów zrobiłem delikatne korekty, które nie pomogły mi w żaden sposób. O przełożeniach na ostatnie wyścigi tak naprawdę zadecydował mój tata, dzięki czemu udało mi się dwa razy wygrać i raz przyjechać na drugim miejscu.

– Miałeś wcześniej częste okazje do startów na torze w Gnieźnie?
– Kilkukrotnie na nim jeździłem, ale nie zawsze lubiłem tam startować. Jakoś specjalnie mi to jednak również nie przeszkadzało.

– Unię czekają teraz dwa mecze w ciągu kilku dni – w czwartek w Tarnowie z rywalami z Daugavpils, a następnie w sobotę w Ostrowie Wielkopolskim. Czy fakt rozgrywania 3 spotkań w 8 dni będzie miał jakiś wpływ na przygotowania?
– Nie, dla nas to jeszcze lepiej, bo będziemy cały czas rozjeżdżeni. Mam nadzieję, że kolejne dwa spotkania również wygramy i pokażemy wszystkim niedowiarkom, że ta Unia Tarnów, to jednak jest znaczący punkt, jeżeli chodzi o całą ligę. Nie jesteśmy chłopcami do bicia, bo w tej drużynie są naprawdę fenomenalne nazwiska. Jedziemy wszyscy, każdy w Gnieźnie zrobił punkty, więc wygrała tam cała drużyna. To jest coś fajnego.

– Kilka słów o „ósemce”. Mówiłeś, że po meczu w Gdańsku dała Ci ona do myślenia. W spotkaniu z Apatorem udało się wskoczyć do składu i pokazujesz, że kredyt zaufania wykorzystujesz dobrze, odwdzięczając się bardzo dobrymi wynikami, prawda?
– Prawda, prawda. Nie mogę jednak powiedzieć, że wszystko to, że jest dobrze, to tylko moja zasługa. Tak naprawdę mój tata z moim mechanikiem również wykonują świetnie robotę w parku maszyn. Pan Jarek Krawczyk wykonuje świetną pracę przy moich silnikach. Sukces mogę tak naprawdę podzielić na trzy etapy – jestem to ja, są chłopaki w parku maszyn i Pan Jarek. Cały sukces nie należy do mnie, natomiast jestem zadowolony z tego, że jakoś mi to idzie, jestem znaczącym punktem drużyny i że mogę zdobywać te punkty dla Unii. Cieszę się, że tam trafiłem.

– Kolejny rywal to teoretycznie słabsza drużyna z Daugavpils. W Ostrowie jednak pokazali oni już, że nie należy ich skreślać. Tak samo przed czwartkowym meczem chyba nie można ich zlekceważyć?
– Słabsza, nie słabsza – musimy jechać na 150%.Chcemy wygrać to spotkanie. Mam nadzieję, że  wygramy, zrobimy fajne widowisko. Myślę, że będzie do przodu i umocnimy się jeszcze bardziej w tabeli.

– Ostatnie pytanie będzie o wyjścia spod taśmy, które „Jaskółki” w Tarnowie mają gorsze niż na wyjazdach. Czy myślisz, że da się to poprawić jeszcze na domowym owalu?
– Może z Bydgoszczą źle startowaliśmy, ale wygraliśmy (uśmiech). W Gnieźnie również wygraliśmy z kolei przy dobrych startach. Da się to zmienić i musimy na pewno nad tym popracować. Ważne, że potrafimy wyprzedzać po trasie. Myślę, że nie ma na razie co gdybać, bo można powiedzieć, że wszystko do tej pory wygląda fajnie. Może te wyjścia spod taśmy nie zadowalają nawet nas samych, ale te mecze potrafimy nawet po tych słabszych startach wygrywać. Dla nas to jest fajne, natomiast jeśli jeszcze  poprawimy ten element  w Tarnowie, to myślę, że u siebie na torze możemy być drużyną nie do dogonienia.

– Dzięki za rozmowę i życzę powodzenia w kolejnych meczach.
– Dzięki również.

Rozmawiał: Stanisław Wrona

Sponsorzy i partnerzy

grupa-azoty

saletrosanNOXY

ewinner

wesbudalcapone

wia-lanwamexsamrozkwitnad-stawkiemmrowkampgk-1krystankluzahektordunajecdekercezarcarsprintarkanagriaRigatoniMATBUDGaleria TarnoviaTarnowska TV HD

rehamedica
budpolLotto
Frukt

Tarnów

mis-serwis-techniczny

eska

 

 

 

 

Firma Remontowo Budowlana Rafał Nytko

Ogrody Aurora

 

Wykonanie strony Internetowej z przez Agencję Marketingową AdVIST