PGE Ekstraliga
Oficjalny serwis Unii Tarnów ŻSSA

Wypowiedzi pomeczowe

09/01 0:00:00
Redakcja


Rafał Dobrucki (trener Stelmetu Falubazu Zielona Góra):
Z przebiegu spotkania można powiedzieć, że wróciliśmy z dalekiej podróży, bo gdzieś tam pogubiliśmy punkty. Przewaga tarnowian wzrosła do 12 punktów. Potem znaleźliśmy ustawienia i wyglądało to zupełnie inaczej. Tor był bardzo dobrze przygotowany do ścigania. Miał swoje „tricki”, które gospodarze dobrze wykorzystywali. Myślę, że pomimo kilu błędów większość pojechała dobre spotkanie. 4 punkty straty to dobry wynik przed rewanżem. Dziękuję chłopakom za walkę, gratuluję zwycięstwa drużynie tarnowskiej.

Andreas Jonsson (Stelmet Falubaz Zielona Góra):
Na początku miałem problem z ustawieniami. Później znalazłem te właściwe, ale było już trochę późno. Nie jestem do końca zadowolony ze swojego rezultatu, ale musiałem na niego ciężko zapracować.

Piotr Protasiewicz (Stelmet Falubaz Zielona Góra):
Chciałem pogratulować drużynie tarnowskiej super spotkania. Pojechaliśmy lepiej niż w rundzie zasadniczej, ale wynik dwumeczu jest sprawą otwartą i absolutnie nie można się jeszcze cieszyć. Trzeba się spiąć, bo rewanż będzie równie ciężki jak dzisiejsze spotkanie. Ja mogę mieć pewne zastrzeżenia do siebie, do tego biegu z Januszem.  Po raz drugi w Tarnowie popełniam jakiś błąd, motor wpada w koleinę, powoduję upadek Janusza. Bardzo chciałem go przeprosić, nie zrobiłem tego specjalnie, chciałem wygrać jak każdy. Pociągnęło mnie po prostu na koleinie. Uważam, że wynik nie jest tragiczny, mogło być więcej, ale wynik drużyny jest najważniejszy. Będziemy mocno pracować przed rewanżowym spotkaniem. Wracamy z lepszymi humorami niż po ostatnim spotkaniu.

Marek Cieślak (trener Unii Tarnów):
Pewnym było, że taki wynik jak w rundzie zasadniczej dla tej drużyny to był wypadek przy pracy. Dziś sami sobie przeszkadzaliśmy w zdobywaniu punktów. Są półfinały, są duże nerwy. Swoje zrobiły też trzy taśmy. Janusz był dziś bardzo szybki, a dwa razy nie wystartował spod taśmy. Tor był też trochę inny niż zwykle, a to dlatego że padało w nocy, do godziny 4-5, ale to nie jest dla nas żadne wytłumaczenie. Wydawało się w pewnym momencie, że mamy sytuację opanowaną, bo prowadziliśmy już 12 punktami, przed biegami nominowanymi 10, ale stało się jak się stało. 4 punkty to jest niewielka zaliczka, ale jest następny mecz i będziemy walczyli żeby awansować do finału. To jest sport, żużel, stać nas na dobry wynik w rewanżu. Gratuluję chłopakom z Zielonej Góry, wykorzystali nasze błędy.

Janusz Kołodziej (Unia Tarnów):
Na te taśmy złożyło się kilka czynników. Nerwy zrobiły swoje. Za pierwszym razem zerwała mi się regulacja w sprzęgle. Było ono źle wyregulowane i trzymając gaz wystarczyło minimalnie popuścić i wjechałem w tą taśmę. W moim ostatnim biegu kątem oka widziałem Piotrka (Protasiewicza dop.red.). Moją głowa mówiła nie jedź, ale ręka puściła, koło skleiło, także stało się co się stało. Wszystko jednak może się zdarzyć. Gratuluję drużynie z Zielonej Góry, dobrze pojechali. Będziemy starać się nie tracić nadziei. W Zielonej Górze też jest super tor, także wszystko jest możliwe.

Maciej Janowski (Unia Tarnów):
Nie ma co teraz dramatyzować. Pojedziemy do Zielonej Góry i nie będziemy składać broni. Wynik dalej jest sprawą otwartą. 4 punkty to niewiele, ale mamy ambitną drużynę, którą stać na walkę. Gratuluję chłopakom za super rywalizację, wszystko było fair i jedziemy walczyć do Zielonej Góry.

Sponsorzy i partnerzy

grupa-azoty

saletrosanazoty-starttyskie

wesbudalcapone

wia-lanwamexszarkowiczsamrozkwitnad-stawkiemmrowkampgk-1megaellombardkrystankluzahektordunajecdetailkingdekercezarcarsprintbolarusarkanankopolagriaRigatoniZMTAdVIST.PLWEBVIST Agencja Interaktywna - projektowanie stronMATBUDKARMOTCINEMA 3DWELDINGGaleria TarnoviaTarnowska TV HDKLICH

rehamedica
budpolLottoToskana
Frukt
Extreme Hobby
Tarnów
ngine
mis-serwis-techniczny

Partnerzy medialni
eskasportowefakty
Sponsorzy rozgrywek
pge-ekstraliga
Wykonanie strony Internetowej z przez