Oficjalny serwis Unii Tarnów ŻSSA

Wiktor Kułakow: „Po meczu jestem zły sam na siebie”

04/16/2019 12:47:43
Przemysław Frączek

– Przemysław Frączek: Po na pewno zaskakującym zwycięstwie w Gdańsku, dziś minimalna przegrana. Co Twoim zdaniem było tego przyczyną. Brak Artura Mroczki czy doszły też inne kwestie?
– Wiktor Kułakow: Zdecydowanie brak Artura Mroczki był widoczny. Trochę się na tym torze męczyliśmy. No, może męczyliśmy to nie do końca dobre słowo, ale jechaliśmy nierówno. Najpierw chłopaki mieli trochę problemów, potem oni zaczęli jechać, a problemy pojawiły się u mnie. Muszę przyznać, że popełniłem wiele błędów. W moim trzecim starcie przyjechałem trzeci, ale przegraliśmy wtedy 5-1. Kolejny bieg to błąd na starcie. Na dystansie udało mi się odrobić jedną pozycję, ale to było za mało.

– Wszystko było jeszcze do odrobienia w biegach nominowanych…
– WK: W piętnastym biegu stanąłem wydawało mi się na przyczepnym miejscu, a ze startu w ogóle nie wyjechałem. Chciałem zrobić przycinkę, ale to się nie udało. Szkoda bo te biegi nominowane były jednak decydujące i nie zachowaliśmy odpowiedniej koncentracji.

– PF: Wywołałeś temat startów, więc pomówmy chwilę o tym. Zarówno w meczu z Lokomotivem Daugavpils jak i dziś mieliście jako drużyna spore problemy na starcie, dużo większe niż wydawałoby się na trudniejszym terenie w Gdańsku.
– WK: Rzeczywiście mieliśmy problemy na starcie. Daniel i Artur wygrywali te starty i to widać od razu po punktach. Wyjeżdżali dobrze spod taśmy i wygrywali biegi, a ja i Peter mieliśmy problemy. Jeśli o mnie chodzi biorę ten temat na siebie. Silniki są naprawdę w porządku, te wyjazdy spod taśmy to moje błędy. Do tego trochę kapryśna pogoda ostatnio, inna godzina i cóż mogę powiedzieć, pogubiłem się. Na początku szło to dobrze, a później przestało. Jestem po prostu zły sam na siebie.

– PF: W Gdańsku zdobyłeś po razie pierwszy na polskich torach czysty komplet punktów. Powiedz czy przywiązujesz wagę do takich rzeczy czy 13-14 punktów z bonusami cieszyłoby Cię równie mocno?
– WK: Powiem szczerze, że zdecydowanie wolałbym robić co mecz te 13-14 punktów niż jednego dnia komplet, a innego np. dziewięć. Zawsze też trzeba patrzeć na kim się zdobywa te punkty. Jeszcze raz powtórzę, że jestem na siebie bardzo zły, bo wygrana była naprawdę blisko.

– PF: Wspominałeś o pogodzie. Na kilka dni przed meczem w Tarnowie mocno się popsuła. Czy te kilka dni opadów zmieniły tor w dużym stopniu?
– WK: Tor oczywiście się różnił. Ale nie można tłumaczyć się torem. Teraz jest po meczu i idziemy dalej. Czekamy na Artura, ale trzeba się mimo wszystko mocniej spiąć. Dziś cała drużyna pojechała dobrze, a ja zawiodłem najbardziej.

– PF: Podchodzisz bardzo krytycznie do swojego występu. Powiem szczerze, że ja na pewno nie powiedziałbym, że tylko Ty zawiodłeś. Te brakujące punkty mógł zdobyć w zasadzie każdy zawodnik.
– WK: Tak, ale taka jest moja ocena samego siebie po dzisiejszym meczu.

– PF: Na jednym z portali czytałem kiedyś bardzo ciekawą rozmowę z naszym byłym zawodnikiem Daniłem Ivanowem o ice speedwayu. Próbowałeś kiedyś swoich sił w takiej odmianie żużla?
– WK: Nie, nie próbowałem nigdy, choć miałem zaproszenie. Z Daniłem rozmawiam, bo jesteśmy kolegami. Sam odmówiłem. To jest inna dyscyplina sportu. Oni skończyli sezon jakieś 2-3 tygodnie temu. Ciężko to po prostu pogodzić. Trzeba wybrać jedną drogę.

– PF: Danił mówił, że taki tradycyjny żużel traktuje tylko jako przygotowanie do tej zimowej odmiany.
– WK: Może tak jest. Ja jednak nigdy nie próbowałem i na ten moment po prostu nie chcę.

– PF: A jak jest z popularnością tego sportu w Rosji. U nas praktycznie tego nie ma, ale wiem, że w Rosji jest inaczej.
– WK: Oczywiście ice speedway jest dużo bardziej popularny. Wystarczy popatrzeć na liczbę zawodników czy wyniki. Przyjeżdżają zawodnicy zagraniczni i wcale nie są lepsi od Rosjan. U nas są dobre warunki pogodowe, są drużyny, kluby. Nie ma problemu z zalewaniem torów. Ludzie przychodzą, lubią te emocje. Mróz nikomu nie straszny. W Polsce tego nie ma, ale jest coś innego, jest klasyczny żużel i świetni zawodnicy.

– PF: Wiktor, dziękuję za rozmowę i powodzenia w Rybniku.
– WK: Dziękuję.

Fot. 1 Wiktor Kułakow w pomeczowej rozmowie

Sponsorzy i partnerzy

grupa-azoty

saletrosanNOXY

ewinner

wesbudalcapone

wia-lanwamexsamrozkwitnad-stawkiemmrowkampgk-1krystankluzahektordunajecdekercezarcarsprintarkanagriaRigatoniMATBUDGaleria TarnoviaTarnowska TV HD

rehamedica
budpolLotto
Frukt

Tarnów

mis-serwis-techniczny

eska

 

 

 

 

Firma Remontowo Budowlana Rafał Nytko

Ogrody Aurora

 

Wykonanie strony Internetowej z przez Agencję Marketingową AdVIST