Oficjalny serwis Unii Tarnów ŻSSA

Tomasz Proszowski: Mam umowę na przyszły sezon. Każdą jednak można rozwiązać.

09/04/2019 9:29:52
Marcin Michoń

Unia Tarnów zakończyła w ubiegłą niedzielę ligowy sezon 2019. W rewanżowym, półfinałowym pojedynku w ramach Nice 1. Ligi Żużlowej w Rybniku uległa tamtejszemu PGG ROW-owi w stosunku 36:54. O tym spotkaniu, całym sezonie oraz o przyszłości zamieniliśmy kilka zdań z menadżerem „Jaskółek”, Tomaszem Proszowskim.

Po awansie do fazy play-off apetyt mógł rosnąć w miarę jedzenia. Wygrany dwumecz z serii zasadniczej z rybnickimi „Rekinami” nieco zaciemnił obraz i pozwolił sądzić, że „Jaskółki” mogą sprawić dużą niespodziankę w półfinale rozgrywek. Tak się jednak nie stało i już po pierwszym półfinałowym starciu w Tarnowie, przegranym 40:50, niemal wszystko było jasne. Przed własną publicznością, która szczelnie wypełniła stadion w Rybniku, podopieczni Piotra Żyty postawili „kropkę nad i” i odprawili rywali do domu z bagażem 18 punktów. – Rybniczanie byli lepsi, to nie ulega wątpliwości. W przekroju całego dwumeczu oni pojechali bardzo dobrze, a my jedne z najsłabszych spotkań. Generalnie nie czarujmy się – wiele spotkań ratowała nam dwójka Kułakow – Ljung w końcowych biegach. Gdy oni zaczęli przywozić trochę mniej trójek, to okazało się, że te wyniki ciężko nam było ciągnąć na styku. Chcieliśmy np. Wiktora Kułakowa puścić z rezerwy taktycznej wcześniej, ale też musieliśmy mieć jeszcze trzeciego, czy czwartego zawodnika do jazdy. Akurat wtedy, gdy planowaliśmy to zrobić, to on miał defekt. Sam nie wiedział, co stało się z jego motocyklem. Przesiadł się na drugi, wyszło to dobrze, pojechał zatem jeden bieg więcej w nominowanych, aby zmniejszyć rozmiary porażki – mówił, o ostatnim ligowym pojedynku swojego zespołu, Tomasz Proszowski.

Kibice „Jaskółek”, czy choćby początkowo Artur Mroczka, narzekali na nawierzchnię rybnickiego owalu w półfinałowym spotkaniu rewanżowym rozgrywek Nice 1. Ligi Żużlowej. Nie przeszkadzała ona jednak Peterowi Ljungowi i Mateuszowi Cierniakowi, o czym wspominali w rozmowach z naszym portalem. Zastrzeżeń nie miał do niej również opiekun „Jaskółek”, który wytłumaczył krótko, jak zachowywał się rybnicki tor. – Nie mieliśmy uwag. Uważam, że tor był bardzo dobrze przygotowany. W inauguracyjnej serii, na pierwszym łuku wyszła już jednak jakaś „rynna”. Tego nie było widać na obchodzie toru, nikt do niego nie miał w ogóle uwag. Tak się jednak czasami zdarza. Najpierw jest ok. 10 stopni, a później w czasie meczu temperatura sięga nawet do 30. Wówczas coś niekiedy „wychodzi”. To zgłaszali zawodnicy, bo zarówno jedni, jak i drudzy mieli problemy z płynnym pokonywaniem łuku. Później te kosmetyki zdecydowanie to poprawiły. Była jeszcze mała „rynienka”, ale uważam, że to nie przeszkadzało nikomu zbyt wyraźnie w jeździe – dodał.

Czy zatem po uzyskaniu awansu do fazy play-off i – w kontekście sezonu zasadniczego – nadziejach na pokonanie faworyzowanych „Rekinów” można mówić o niedosycie, podsumowując sezon 2019? – Niedosyt to może za dużo powiedziane. Mieliśmy plan minimum, aby wejść do pierwszej czwórki i to udało nam się zrealizować. Drużyna łódzka, która miała walczyć o wygranie ligi, zajęła ostatnie miejsce w tabeli. Zespół z Gdańska, który również miał się liczyć w walce o zwycięstwo w rozgrywkach, także nie wszedł do czwórki. Widzimy zatem, że nie było to takie proste, ponieważ mocnym drużynom się to nie udało. Czujemy natomiast niedosyt po meczach w play-off. Przynajmniej nie zakładaliśmy na pewno jakiejkolwiek porażki w Tarnowie. W Rybniku to było już raczej pokłosie tej przegranej u siebie. Robiliśmy wszystko, aby dobrze się zaprezentować i osiągnąć jak najlepszy wynik, ale można powiedzieć, że wyszło to słabo – przyznał z pokorą.

Niebawem zrobi się bardzo głośno na temat transferów i składów drużyn na przyszły sezon. Jaka jest zatem przyszłość Tomasza Proszowskiego i jaką miałby on wizję składu Unii Tarnów na kolejne rozgrywki w Nice 1. Lidze Żużlowej? – Moja przyszłość jest taka, że na razie mam ważną umowę również na przyszły sezon. Każdą jednak można rozwiązać, zatem może to też nie do mnie pytanie. Co do przyszłorocznego składu, to na dzień dzisiejszy nie chciałbym się wypowiadać – zakończył krótko i tajemniczo, rozmowę z portalem speedwaynews.pl, Tomasz Proszowski.

źródło: speedwaynews.pl

 

grupa-azotyGrupa Azoty – Główny Partner Unii Tarnów to największy koncern chemiczny w Polsce. Przedsiębiorstwo zajmuje się m.in. produkcją nawozów mineralnych i wieloskładnikowych. Ponadto takie produkty jak kaprolaktam, poliamid, alkohole OXO czy biel tytanowa mają silną pozycję w sektorze chemicznym oraz zajmują swoje zastosowanie w wielu gałęziach przemysłu.

 

Sponsorzy i partnerzy

grupa-azoty

saletrosanNOXY

ewinner

wesbudalcapone

wia-lanwamexsamrozkwitnad-stawkiemmrowkampgk-1krystankluzahektordunajecdekercezarcarsprintarkanagriaRigatoniMATBUDGaleria TarnoviaTarnowska TV HD

rehamedica
budpolLotto
Frukt

Tarnów

mis-serwis-techniczny

eska

 

 

 

 

Firma Remontowo Budowlana Rafał Nytko

Ogrody Aurora

 

Wykonanie strony Internetowej z przez Agencję Marketingową AdVIST