PGE Ekstraliga
Oficjalny serwis Unii Tarnów ŻSSA

Podtrzymać dobrą passę – zapowiedź meczu w Toruniu

05/09 0:00:00
Redakcja

Po trzech kolejkach Enea Ekstraligi liderem rozgrywek, a zarazem jedyną niepokonaną drużyną jest Grupa Azoty Unia Tarnów. Ekipa Marka Cieślaka wygrała inauguracyjne spotkanie w Zielonej Górze, później rozgromiła Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk oraz Stal Gorzów. Jaskółki w tegorocznym sezonie są zespołem niezwykle wyrównanym, tworząc przy tym bardzo zgrany kolektyw. Zawodnicy świetnie się rozumieją i wspierają, poprzez co w zespole panuje wzorcowa atmosfera.

W IV kolejce Enea Ekstraligi tarnowianie zmierzą się w bardzo trudnym pojedynku z mieście Kopernika z Unibaxem Toruń. Dla gospodarzy będzie to pierwszy z meczy o wszystko, gdyż po sensacyjnej porażce w Gdańsku oraz na torze aktualnego Drużynowego Mistrza Polski w minioną niedzielę, dalej na swoim koncie mają aż sześć ujemnych punktów. Z matematycznego punktu widzenia, aby wejść do Play-Off torunianie mogą przegrać jeszcze tylko jeden mecz. Tak więc każda kolejna porażka będzie ich oddalać z walki o medale.

Tarnowianie na pewno będą chcieli podtrzymać zwycięską passę, wykorzystać słabość rywala, a także zrehabilitować się za ubiegłoroczną dotkliwą porażkę w Toruniu. Wówczas tarnowianie nie byli wstanie praktycznie do końca meczu odpowiednio rozgryźć MotoAreny o czym świadczyły tylko trzy indywidualne i dwa drużynowe zwycięstwa w całym spotkaniu.

Z obecnego składu Grupy Azoty Unii Tarnów niezłe wrażenie po tamtym spotkaniu pozostawili po sobie jedynie Janusz Kołodziej i Artem Laguta. Kompletnie zawiódł Martin Vaculik oraz Kacper Gomólski. Słowak wyciągnął już jednak wnioski ze swoich ubiegłorocznych występów. W nowym sezonie spisuje się znakomicie, o czym zresztą świadczy najlepsza średnia w lidze polskiej. We wszystkich trzech spotkania był niekwestionowanym liderem drużyny prowadzonej przez Marka Cieślaka przyjeżdżając na metę niejednokrotnie daleko przed rywalami. Swoją wysoką dyspozycję potwierdził również we wtorkowym spotkaniu Elitserien, gdzie zdobył komplet punktów. Jeśli podobnie będzie spisywał się na MotoArenie o końcowy wynik tarnowian można być spokojnym.Martin Vaculik bardzo dobrze spisuje się u progu sezonu, a ważne punkty do dorobku drużyny dorzuca Krzysztof Buczkowski

Kroku Martinowi Vaculikowi starają się dotrzymać pozostali zawodnicy. U progu sezonu nie zawodzi Janusz Kołodziej, który w ostatnich latach w pierwszych meczach niekiedy nie mógł się jeszcze odnaleźć, miewając również problemy sprzętowe. Trzeci zawodnik Enea Ekstraligi pod względem średniej biegopunktowej w tegorocznym sezonie jest nie tylko bardzo szybki i waleczny na trasie, ale również stara się jechać drużynowo, co pokazał w ostatnim spotkaniu ze Stalą Gorzów, kiedy kosztem swojej dobrej pozycji pomógł wygrać bieg Ernestowi Kozie. Jego punkty w Toruniu będą również niezwykle istotne, a zadanie będzie miał nieco trudniejsze od pozostałych zawodników Jaskółek, gdyż po raz kolejny będzie startował w parze z młodzieżowcem.

Taką samą średnią jak Indywidualny Mistrz Polski pochwalić się może Artem Laguta. Rosjanin po spotkaniu z gdańszczanami skarżył się na swoje silniki, które nie spisywały się tak jakby on tego od nich oczekiwał. Na szczęście problem szybko udało się rozwiązać, a Artem w meczu ze Stalą ponownie był bardzo szybki. W ubiegłym roku na MotoArenie spisał się bardzo przyzwoicie gromadząc na swoim koncie osiem punktów w tym jedno z trzech biegowych zwycięstw Jaskółek. Rosjanin podobnie jak w dwóch ostatnich meczach będzie startował w parze z Gregiem Hancockiem. Obaj wspólnie tworzą zdecydowanie najsilniejszą tarnowską parę. Amerykanin po słabszym początku sezonu chyba już doszedł do swojej optymalnej dyspozycji. Imponuje zwłaszcza kapitalnymi wyjściami spod taśmy maszyny startowej. Póki co lepszym do niego w tym aspekcie wśród tarnowian jest chyba tylko Martin Vaculik. Były Mistrz Świata rewelacyjnie spisał się w kończącej sezon toruńskiej rundzie Grand Prix. Amerykanin z dorobkiem 18 punktów zajął tam drugie miejsce.

Artem Laguta problemy sprzętowe ma już chyba za sobą

Skład seniorski Grupy Azoty Unii Tarnów uzupełnia Krzysztof Buczkowski. Pozyskany przed tym sezonem z Bydgoskiej Polonii zawodnik póki, co spisuje się przyzwoicie dorzucając do dorobku drużyny w każdym spotkaniu kilka punktów. W Toruniu będzie musiał się już jednak nieco więcej namęczyć, a by osiągnąć zadowalający wynik, ponieważ klasa rywala jest dużo wyższa. Buczek wiąże z występem na MotoArenie duże nadzieje. W przeszłości notował tam z reguły dobre występy. Jeśli spisze się podobnie jak w ubiegłym sezonie, kiedy zdobył dla swojego byłego już zespołu z Bydgoszczy osiem punktów to trener Marek Cieślak powinien być z Niego zadowolony.

Formację juniorską tworzyć będą podobnie jak w poprzednich spotkaniach Kacper Gomólski i Ernest Koza. O ile tego pierwszego stać na dobry występ oraz zdobycie ważnych punktów w Toruniu, o tyle wychowankowi Jaskółek będzie już dużo trudniej. Ernest dobrze spisał się co prawda w dwóch ostatnich spotkania w Tarnowie, jednak występ na obcym torze będzie dla niego już dużo trudniejszym zadaniem. Jego atutem są jednak bardzo dobre wyjścia spod taśmy. Jeśli dobrze dopasuje na początku zawodów swoje silniki do nawierzchni może zdobyć kilka ważnym punktów dla Jaskółek. Z kolei Ginger we wszystkich zawodach w których brał ostatnio udział prezentuje bardzo wysoki oraz co również bardzo ważne równy poziom. Zarówno w lidze polskiej duńskiej jak meczu Reprezentacji Polski z Australią notował na swoim koncie bardzo dużo punktów będąc czołowym zawodnikiem swoich drużyn.

Po kontuzji Janusza Kołodzieja nie ma już śladu

Trener tarnowian Marek Cieślak może być raczej spokojny o dyspozycję swoich podopiecznych, czego raczej powiedzieć nie może szkoleniowiec torunian Jan Ząbik.

W tej chwili problemem torunian jest nie tylko forma niektórych zawodników, którzy w przerwie zimowej byli kreowani na liderów drużyny, ale również kontuzja Darcy Warda. Absencja Australijczyka w niedzielnym meczu to duże osłabienie dla gospodarzy. Ponadto Jego powrót na tor może się odroczyć jeszcze na kolejne mecze. O ile na domowym torze Tomasz Gollob jest wstanie wygrywać z każdym, o tyle na wyjazdach Jego potencjał bardzo spada, co niestety potwierdziło się w dwóch wyjazdowych meczach Aniołów. Na MotoArenie o Jego formę toruńscy Kibice mogą być jednak spokojni. Potwierdził to w marcowej rundzie Speedway Best Pairs oraz meczu z Betard Spartą Wrocław. Tym razem rywal będzie jednak dużo trudniejszy.

Atutem torunian może być jednak powoli dochodzący do wysokiej dyspozycji Chris Holder, który ze spotkania na spotkanie zdobywa dla Aniołów coraz więcej punktów. W meczu w Zielonej Górze to głównie na Jego barkach spoczywał wynik drużyny. Również w lidze szwedzkiej spisał się przyzwoicie. Przypomnieć należy tutaj, że przed rokiem Australijczyk nabawił się bardzo przykrej kontuzji nogi, tracąc połowę sezonu.

Greg Hancock jest nie tylko dobrym duchem zespołu, ale również jednym z liderów Jaskółek

Póki co nieco poniżej oczekiwań spisuje się Emil Sajfutdinow. Włodarze toruńskiej drużyny kontraktując Rosjanina na pewno liczyli na nieco lepszą Jego postawę. Były uczestnik cyklu Grand Prix na koniec poprzedniego sezonu nabawił się jednak bardzo poważnej kontuzji. Na domiar złego podczas I kolejki Enea Ekstraligi w Gdańsku również zaliczył bardzo groźnie wyglądający upadek. Jego dyspozycja w niedzielnym meczu nie jest do końca do przewidzenia. W Zielonej Górze spisał się bardzo słabo będąc najsłabszym ogniwem Aniołów. Jego partnerem w parze będzie Adrian Miedziński, który w porównaniu do Rosjanina spisuje się przyzwoicie zdobywając w każdym spotkaniu ważne punkty. Wychowanek Aniołów na domowym torze czuje się z reguły bardzo dobrze, co potwierdzał już niejednokrotnie.

Skład Unibaxu Toruń uzupełni Wiktor Kułakov, który zastąpi Darcy Warda. Młody Rosjanin w barwach toruńskich zadebiutował w Gdańsku, gdzie zdobył 5 punktów tym samym spełniając oczekiwania trenera.

Kacper Gomólski jest silnym punktem Grupy Azoty Unii Tarnów

Unibax posiada w swoich szeregach dwóch bardzo zdolnych juniorów – Pawła Przedpełskiego oraz Oskara Fajfera. Obaj będą bardzo trudnymi rywalami dla tarnowskiej pary. Ich punkty mogą okazać się dla osłabionych Aniołów kluczowe dla ostatecznych losów spotkania.

Mecz w Toruniu, który rozpocznie się o 16:30 zapowiada się niezwykle emocjonująco. Jaskółki z pewnością będą chciały potwierdzić swoją dobrą dyspozycję i podtrzymać status jedynej niepokonanej drużyny w Enea Ekstralidze. Jak podkreśla Marek Cieślak Jego podopieczni do tego spotkania podejdą na luzie, ale w pełni skoncentrowaniu. Tego luzu na pewno nie będą mieć gospodarze, dla których presja będzie bardzo duża, tym bardziej, że po dwóch porażkach i ciągle ujemnych punktach na koncie nie mogą sobie pozwolić na więcej wpadek.

Ernest Koza udanie zadebiutował w Enea Ekstralidze

O tym czy Grupie Azoty Unii Tarnów uda się pokonać osłabionego rywala przekonamy się już w niedzielę wieczorem. Spotkanie zapowiada się emocjonująco, a siła obu ekip jest zbliżona, atutem gospodarzy jest jednak oczywiście domowy tor oraz doping miejscowej publiczności. Tarnowian z kolei znakomita dyspozycja liderów oraz dobra atmosfera w drużynie.

Grupa Azoty Unia Tarnów
1. Martin Vaculik
2. Krzysztof Buczkowski
3. Artem Laguta
4. Greg Hancock
5. Janusz Kołodziej
6. Kacper Gomólski

Unibax Toruń
9.
Chris Holder
10. Wiktor Kułakov
11. Adrian Miedziński
12. Emil Sajfutdinov
13. Tomasz Gollob
14. Oskar Fajfer

Sędzia: Wojciech Grodzki

Sponsorzy i partnerzy

grupa-azoty

saletrosanazoty-startokocim

wesbudalcapone

wia-lanwamexszarkowiczsamrozkwitnad-stawkiemmrowkampgk-1megaellombardkrystankluzahektordunajecdetailkingdekercezarcastoramacarsprintbolarusarkanankopolagriaRigatoniZMTAdVIST.PLWEBVIST Agencja Interaktywna - projektowanie stronMATBUDKARMOTCINEMA 3DWELDINGGaleria TarnoviaTarnowska TV HDKLICH

Partnerzy medialni
eskasportowefakty
Sponsorzy rozgrywek
pge-ekstraliga
Wykonanie strony Internetowej z przez