Oficjalny serwis Unii Tarnów ŻSSA

Peter Ljung: „To nie jest sprawiedliwe ani dla nas, ani dla Gdańska”

07/11/2019 10:03:12
Przemysław Frączek

Peter Ljung w Ostrowie Wielkopolskim zrobił to, do czego przyzwyczaił swoich kibiców – był liderem Unii Tarnów w wyjazdowym pojedynku. Jego 15 punktów z bonusem nie wystarczyło tym razem jednak, aby „Jaskółki” wracały do domów ze zdobyczą punktową, po minimalnej porażce 44:46.

Tym, który „zabrał” Szwedowi dwa punkty był Tomasz Gapiński, który zarówno w 13., jak i w 15. biegu zaciekle bronił się przed atakami kapitana gości, co przyniosło efekt, w postaci końcowego zwycięstwa gospodarzy. – Tomasz był bardzo szybki i jeździł idealnymi ścieżkami, dlatego nie mogłem znaleźć sposobu, aby go wyprzedzić. Sądzę, że byłem nieco szybszy od niego, jednak on jechał dobrze. To były dobre pojedynki, wszystko odbyło się fair. Niestety nie udało nam się przechylić wyniku pod koniec meczu. Sądzę, że mogliśmy podjąć tym razem inne decyzje, odnośnie wyboru pól startowych na bieg piętnasty. Mogło wyglądać to nieco inaczej – mówił, o pojedynku, do którego doszło w Ostrowie Wielkopolskim, Peter Ljung.

Po jednym z ostatnich ligowych spotkań, nasz rozmówca przyznał, że obaj liderzy – on oraz Wiktor Kułakow – nie mają nigdy problemów z wyborem pól na decydujący bieg i łatwo się dogadują. Teraz też konsensus nie był trudny, jednak ostateczne rozwiązanie wyjścia z pierwszego wirażu nie wyszło tak dobrze, jak w kilku wygranych w takim momencie biegach. – Wiktor startował z bardziej wewnętrznego pola. Sądziłem, że to będzie dobre rozwiązanie, ponieważ bliżej krawężnika ustawiał się pod taśmą również w biegu czternastym. Dlatego dostał wewnętrzne również w ostatnim wyścigu. Sądzę jednak, że powinniśmy to rozegrać nieco inaczej. Pierwszy wiraż był rozegrany nie do końca w taki sposób, w jaki powinniśmy to zrobić. Trudno było zdecydować o wyborze pól. Każdy wybrał sobie jeden bieg, ponieważ Wiktor również jechał bardzo dobre spotkanie. Wychodził dobrze ze startu i jechał świetnie. Tak było zatem sprawiedliwie. Po meczu łatwo jednak mówi się o tym, że może coś poszło źle. Zrobiliśmy, co w naszej mocy. Nie byliśmy w stanie pokonać Tomasza w ostatnim biegu. Przez to w zasadzie przegraliśmy, ale z drugiej strony nie powinniśmy tego zostawić do tego momentu. Kilku zawodników popełniało błędy w pierwszym łuku i jechało złą ścieżką. Tam straciliśmy sporo punktów podczas całego spotkania – zaznaczył.

Dwie piękne batalie Ljunga z Gapińskim elektryzowały publiczność zarówno ostrowską, jak i tę tarnowską, zgromadzoną w liczbie kilkudziesięciu osób w sektorze gości. Czego zabrakło do pokonania lidera rywali, wracającego po kontuzji obojczyka? – On jechał dokładnie tam, gdzie powinien. Musiałem próbować nieco szerzej, co okazało się jazdą za bardzo po szerokiej, a jak jechałem bliżej krawężnika, nie było to wystarczające. Tomasz znajdował się dokładnie na ścieżce, na której powinien. Pomimo tego, że byłem nieco szybszy, to trzeba jednak mieć miejsce, gdzie można zaatakować rywala, bez robienia czegoś głupiego. Byłem blisko niego na prostej kilkukrotnie, ale nie sądzę, że wchodzenie pod kogoś i uderzenie go w celu wyprzedzenia, jest tego warte. Musimy robić to fair i sprawiedliwie. Było kilka momentów, w których myślałem „już go mam!”, a później coś się stało – zablokował mnie nieco lub coś w tym stylu. To naprawdę są drobiazgi, gdy chce się wyprzedzić kogoś, kto jest tak szybki. To nie był po prostu mój dzień, jeśli chodzi o pokonanie go – dodał.

Kolejny mecz tarnowską Unię czeka – według ustalonego przez polskie władze terminu – 27 lipca, o godzinie 20:15. Wówczas to, jeśli nie dojdzie jeszcze do jakiejś zmiany, Ljunga zabraknie w Jaskółczym Gnieździe. Tego samego dnia bowiem w Hallstavik odbywać będzie się finał Indywidualnych Mistrzostw Szwecji. Szwed zastanawiał się głośno, jak to możliwe, że mecz jego drużyny ma odbyć się w dzień, który na finał jego krajowego czempionatu był wyznaczony już grubo ponad pół roku temu. – To bardzo zwariowana decyzja, ponieważ w Gdańsku Jacob Thorssell nie może jechać, podobnie kim Nilsson, Joel Kling, jak i ja nie mogę startować wtedy w Polsce. Szwedzki finał był umieszczony w kalendarzu FIM od października lub listopada ubiegłego roku. Ustawienie tam meczu ligowego to po prostu szaleństwo. To nie jest sprawiedliwe dla któregokolwiek z zespołów, zarówno dla nas, jak i dla Gdańska. Sądzę, że dla nich nawet jest to gorsze. Mamy nadzieję, że zmienią tę datę, ponieważ obydwa zespoły nie mają możliwości jechać w pełnym składzie, co nie jest w porządku. Walczymy bowiem o jak najlepszy wynik w lidze – wyraził swoje zdanie, mocno zniesmaczony zaistniałą sytuacją Szwed.

W przypadku jego absencji zespół z Tarnowa – przy kolizji z terminem imprezy z kalendarza lig międzynarodowych – może skorzystać z przepisu o zastępstwie zawodnika. To jednak nadal nie jest właściwe rozwiązanie, bo może w przyszłości dojść do tego, że polskie władze w ogóle nie będą się liczyć z – teoretycznie – nadrzędnym „rozkładem jazdy”. – To nadal coś złego. Rywalom będzie brakować wciąż dwóch lub trzech zawodników, w Tarnowie tylko jednego. Nadal tego nie przełożono. Nie słyszałem niczego nowego, wiem, że tego chcieli.  To po prostu przykre i na pewno niewłaściwe. W tym wypadku, jeśli chcieliby to przełożyć, trzeba to zrobić szybko. Musielibyśmy bowiem poczynić plany. Hallstavik jest zbyt daleko, aby jechać samochodem. Jeśli ten mecz miałby się odbyć w niedzielę, kolejnego dnia, musiałbym przygotować motocykle i wszystko inne w Tarnowie, a sam przylecieć samolotem. Na tę chwilę jednak jeszcze nic na ten temat nie wiemy – zakończył z nietęgą miną, rozmowę z portalem speedwaynews.pl, Peter Ljung.

 

żródło: speedwaynews.pl/Stanisław Wrona

Sponsorzy i partnerzy

grupa-azoty

saletrosanazoty-start

tyskie

NOXY

wesbudalcapone

wia-lanwamexszarkowiczsamrozkwitnad-stawkiemmrowkampgk-1megaellombardkrystankluzahektordunajecdetailkingdekercezarcarsprintarkanankopolagriaRigatoniZMTAdVIST.PLWEBVIST Agencja Interaktywna - projektowanie stronMATBUDKARMOTCINEMA 3DWELDINGGaleria TarnoviaTarnowska TV HDKLICH

rehamedica
budpolLotto
Frukt

Tarnów

mis-serwis-techniczny

eska

AMS Iveco

Hyundai Karmot

Fundacja u Górala

Lexus Audit

Centrum Sztuki Mościce

Wykonanie strony Internetowej z przez