Oficjalny serwis Unii Tarnów ŻSSA

Kim Nilsson: „Kluczowy był brak nerwowej atmosfery”

13/07/2020 14:41:26
Redakcja

Za nami inauguracja rozgrywek eWinner 1. Ligi Żużlowej w sezonie 2020. Tarnowska Unia na pierwszy mecz udała się do Gdańska, gdzie zdecydowanym faworytem pojedynku mieli być gospodarze. Ostatecznie górą byli podopieczni Tomasza Proszowskiego, którzy wygrali to spotkanie 46:44.

W pojedynku przeciwko drużynie Zdunek Wybrzeża Gdańsk w barwach „Jaskółek” zadebiutował Kim Nilsson, który w ubiegłym roku punkty zdobywał jeszcze dla drużyny znad morza. W pierwszych dwóch biegach spisał się on rewelacyjnie, oba wygrywając. Zwłaszcza walka do samej mety z szybkim Krystianem Pieszczkiem mogła się podobać. Później jednak coś się zacięło i Szwed nie zapisał już żadnego punktu przy swoim nazwisku. – Dobrze było w końcu odjechać pierwszy mecz. Wcześniej nie startowałem nigdzie, zatem były to moje pierwsze zawody w tym roku. Przed nimi pojawiło się trochę nerwów i napięcia – inauguracyjne spotkanie w nowym zespole, przeciwko poprzedniemu. Dobrze, że w końcu to nastąpiło. Swój występ zacząłem dobrze, czułem się odpowiednio na motocyklu. Miałem do tego właściwą prędkość, zwłaszcza w drugim starcie, w którym na mecie wyprzedziłem Krystiana Pieszczka i wygrałem wyścig. W trzecim nie byłem tak naprawdę pewny, co się stało. Później zobaczyłem, że był mały problem z moim sprzęgłem. Czułem niewielki stres, chcąc poprawić sprzęt przed czwartym biegiem. Sądzę, że wtedy nieco niewłaściwie odczytałem tor i byłem trochę do tyłu z ustawieniami. Warunki były jednakowe dla wszystkich, bardzo ważne były wyjścia spod taśmy. W żużlu jest bardzo mały margines błędu i to zrobiło różnicę. Nie mogę powiedzieć, że pod koniec spotkania jechałem źle. Zacząłem dobrze, a na końcu uległo to zmianie. Ten problem ze sprzęgłem w trzecim biegu spowodował później nieco zamieszania z ustawieniami. Myślałem, że motocykl zachowuje się dobrze, jednak należało sprawdzić wszystko jeszcze raz przed kolejnym biegiem – mówił po swoim debiucie w Unii Tarnów, Kim Nilsson.

Nieco lepiej niż w  swoim trzecim i czwartym występie, zaprezentował się on w ostatnim biegu dnia. Po pierwszym wirażu wiózł wraz z Peterem Ljungiem remis 3:3, jednak ostatecznie na trasie pokonał go Peter Kildemand. Na szczęście nie miało to wpływu na końcowy wynik spotkania, ponieważ koledze z drużyny udało się dowieźć drugie miejsce. – Ostatni wyścig nie był dla mnie taki zły. Ponownie było bardzo mało miejsca na błędy. Sądzę, że razem z Peterem bardzo dobrze rozegraliśmy pierwszy wiraż. Próbowaliśmy trzymać się razem na przeciwległej prostej. Kildemand miał jednak dobrą prędkość. Najpierw ja go wyprzedziłem, a później on odbił pozycję. Później ścigał Petera do końca wyścigu, jednak mojemu koledze udało się wykonać zadanie. Najważniejsze, że byliśmy w stanie wygrać ten mecz. To było naprawdę miłe uczucie.

Nilsson bronił barw gdańskiej drużyny w ubiegłym roku. Czy zatem owal, który zastała jego drużyna w sobotnie popołudnie był podobny, do tego, na którym wcześniej rywalizował? – Myślę, że ten tor w pierwszych biegach spotkania był dosyć podobny do tego, na którym tam startowałem. Nigdy wcześniej natomiast nie był on taki, jak w ostatnich trzech moich wyścigach. W niektórych miejscach znajdowało się więcej materiału, był więc bardziej przyczepny. To również była dla mnie nowa sytuacja i myślę, że podobnie było w przypadku chłopaków z Gdańska. Powiedziałbym, że pod koniec zachowywał się on całkiem inaczej niż w pierwszych moich dwóch biegach.

Liderem „Jaskółek” w wygranym meczu w Gdańsku był Mateusz Cierniak (13+1). Jak młodszego kolegę z zespołu ocenił Szwed, który startował z nim po raz pierwszy? – On był jednym z naszych zawodników, dzięki którym wygraliśmy. Możliwość wpuszczenia go z rezerwy i fakt, że wygrywał nawet z czołowymi zawodnikami rywali, to coś bardzo ważnego. Jego zadaniem jest być na rezerwie, co może w takich momentach dawać przewagę. On jest również bardzo szybki na torze w Tarnowie. Stanowi mocne ogniwo zespołu i jestem pewny, że ma przed sobą świetlaną przyszłość – podkreślił.

W połowie spotkania to gdański zespół wyszedł na 8-punktowe prowadzenie. W tej sytuacji najważniejsze było zachowanie spokoju. Jak wyglądała zatem atmosfera w parku maszyn wśród gości? – Cały czas było w zasadzie tak samo. Staraliśmy się dawać z siebie wszystko. Nie było żadnej presji. Po prostu wyjeżdżaliśmy i z głową robiliśmy, co mogliśmy na torze. Myślę, że przez całe spotkanie udało nam się utrzymać podobne nastawienie i nie było w żadnym momencie zbyt dużych nerwów. Trzeba było jechać dalej, należało się może nieco przegrupować. W pewnym momencie przegrywaliśmy kilkoma punktami, jednak nie stresowaliśmy się tym i próbowaliśmy coś poprawić. Myślę, że to, że atmosfera nie była zbyt nerwowa, to kluczowy fakt, dzięki któremu udało nam się wygrać. Po prostu wyjeżdżaliśmy na tor i robiliśmy swoje.

Już w najbliższą niedzielę do Tarnowa przyjedzie drużyna eWinner Apatora Toruń. Goście są faworytami rozgrywek, jednak w Jaskółczym Gnieździe gospodarze powinni nawiązać równą walkę z rywalami. – To na pewno będzie ciężkie spotkanie. Trochę dobrze jednak, że na swoim torze zaczniemy od niego. Wszyscy wiedzą, że drużyna z Torunia jest mocna. My jednak zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby wygrać to spotkanie. Sądzę, że pojawię się na jednym treningu przed niedzielnym meczem. Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć kilka dobrych ustawień. Trening powinien odbyć się o tej samej godzinie, o której będzie spotkanie i po nim powinienem jeszcze lepiej czuć się na naszym domowym torze. Myślę, że powinno być w porządku – zakończył Szwed.

Rozmawiał: Stanisław Wrona  (Tygodnik Żużlowy)

Sponsorzy i partnerzy

grupa-azoty

Saletromag

NOXY

wesbud

Miasto Tarnów

wia-lanwamexsamrozkwitnad-stawkiemmpgk-1

Al.Capone

 

Optyka Edward Kluza

hektordunajecdekercezararkanRigatoni

rehamedica
budpolLotto
Frukt

mis-serwis-techniczny

eska

 

 

 

Firma Remontowo Budowlana Rafał Nytko

Ogrody Aurora

 

 

 

 

Muszynianka

Powiat Tarnowski

 

Chemart

Arkas BHP

Netfish

Mat-Mat

Remondis

OSK MX

Your Partner

In Balance

Biały Piec

Surpal

TKP

Skup Aut Małopolska

Bartosz Mucha

Gentleman

Narzędzia dynamometryczne

Narzędzia Czyżycki

Ilustrowany Kurier Codzienny

Green Engineering

Darbagos

Centrum Sztuki Mościce

Strusinianka

Okocim

Czarny Sezam

Wykonanie strony Internetowej z przez Agencję Marketingową AdVIST