Oficjalny serwis Unii Tarnów ŻSSA

Mateusz Cierniak: „Z Renatem wszystko sobie wyjaśniliśmy”

04/17/2019 13:44:16
Przemysław Frączek

Aż sześć biegów w sobotnim meczu z Arged Malesą TŻ Ostrovią Ostrów Wielkopolski otrzymał Mateusz Cierniak. Pierwsza połowa zawodów wyszła nieźle, druga była natomiast mniej udana – Pierwsza połowa zawodów była lepsza w moim wykonaniu. Później już tak dobrze nie było. Starałem się robić co mogłem. Nie ma co ukrywać, że nie wyszło to do końca tak jak sobie to planowałem i ułożyłem w głowie przed zawodami. To był ciężki mecz. Rywale pokazali, że są mocni nie tylko na własnym torze, ale i na wyjazdach. Walczyliśmy do końca, ale ostatecznie ulegliśmy – zaczął nasz młodzieżowiec.

Już w pierwszym biegu doszło do groźnej kolizji, ale na szczęście nikomu nic się nie stało – Na wejściu w wiraż lekko mnie pociągnęło i wyrzuciło na zewnętrzną, a Renat z kolei zaczął kontrować i bardzo szybko spotkaliśmy się na torze. Najważniejsze, że ani jemu ani mi nie przytrafiła się żadna kontuzja. Takie sytuacje na torze się zdarzają. Sędzia wykluczył oczywiście mnie. Po wszystkim przeprosiłem Renata, wszystko sobie wyjaśniliśmy więc jest dobrze – wyjaśnił Cierniak.

Według Mateusza pola wewnętrzne były przyczepniejsze co ułatwiało starty właśnie z tego miejsca – Pierwsze i drugie pole startowe było bardzo przyczepne i można było z niego fajnie wyjechać. Trzecie i czwarte pole startowe to pola, przez które przejeżdżamy w trakcie biegów. To sprawia że są one twardsze i trudniej z nich dobrze wystartować – dodał Mateusz.

Bardzo ważną informacją jest, że po upadku w Gdańsku nie ma już śladu – Wszystko jest w porządku. Przez cały tydzień przechodziłem zabiegi fizjoterapeutyczne. Mam ponaklejane tejpy, żeby to wszystko jeszcze trochę usztywnić. W sobotnich zawodach jechałem już w 100% sprawny – powiedział.

Nasz zawodnik nie szuka przyczyny porażki w pogodzie – Tor był podobny do tego jaki jest zwykle. W pierwszej fazie zawodów był może nieco przyczepniejszy. Na pewno fakt, że nie mogliśmy potrenować to był spory minus. Trzeba jednak jechać w każdych warunkach – odparł.

Do Rybnika Cierniak wybiera się ze sporymi nadziejami – Na torze w Rybniku miałem już okazję startować. Tor mi się podoba, fajnie mi się tam jeździło. Mam nadzieję, że w tych zawodach pójdzie mi dobrze – zakończył Mateusz Cierniak.

Fot.1 Upadek Renata Gafurowa po starciu z Mateuszem Cierniakiem

 

Sponsorzy i partnerzy

grupa-azoty

saletrosanNOXY

ewinner

tyskie

wesbudalcapone

wia-lanwamexsamrozkwitnad-stawkiemmrowkampgk-1megaelkrystankluzahektordunajecdekercezarcarsprintarkanagriaRigatoniMATBUDCINEMA 3DGaleria TarnoviaTarnowska TV HDKLICH

rehamedica
budpolLotto
Frukt

Tarnów

mis-serwis-techniczny

eska

 

 

Centrum Sztuki Mościce

Firma Remontowo Budowlana Rafał Nytko

Ogrody Aurora


 

Wykonanie strony Internetowej z przez Agencję Marketingową AdVIST