PGE Ekstraliga
Oficjalny serwis Unii Tarnów ŻSSA

Marek Cieślak nie skreśla Martina Vaculika

10/01 0:00:00
Redakcja


Martin Vaculik
w minioną niedzielę został Indywidualnym Mistrzem Europy. Słowak po nieudanych dla siebie startach w Grand Prix i średnich występach w Enea Ekstralidze sprawił sobie i Kibicom miłą niespodziankę na koniec sezonu.

Trener Jaskółek Marek Cieślak przyczyn słabszej postawy czołowego zawodnika Unii w poprzednim sezonie doszukuje się w psychice Słowaka. – Siadła mu po prostu psychika. Nastawił się na duże wyniki, a ich nie było. W Grand Prix w ubiegłym roku jeździł dobrze i niespodzianką było to, że tym razem jeździł źle. Zawodnik może jechać trochę lepiej lub trochę gorzej, ale spadek w jego przypadku był totalny. Przyzwyczaił nas do tego, że robił po 10 punktów, a nagle zaczęły mu się przytrafiać występy z dwoma czy trzema punktami –dodał.

Inaczej na problemy Martina Vaculika zaopatruje się Krzysztof Cegielski szukając ich w sprzęcie Słowaka. – Zawsze jak zawodnik jeździ dobrze lub źle, to lubimy dorabiać do tego pewne ideologie. Martin nie jest nowicjuszem i nie startował po raz pierwszy w bardzo dobrych turniejach. W ubiegłym roku ta psychika była dobra. Tę psychikę wyrabia też się w pewnych sytuacjach. Jeśli sprzęt był zły, to nie pomogło mu to w tym, by czuć się pewnym na motocyklu i wystarczająco zmotywowanym do tego, żeby wygrywać. Sport żużlowy coraz częściej zaczyna mi przypominać Formułę 1, gdzie o wyniku w bardzo dużej mierze decyduje sprzęt. Tutaj nie ma już miejsca na finezję, trzeba mieć po prostu szybki motocykl i utrzymać się na odpowiedniej linii jazdy – wyjaśnił.

Zdaniem Krzysztofa Cegielskiego Martin Vaculik może startować z powodzeniem w dużej imprezie, czego przykładem jest tegoroczna edycja SEC.Vaculik nie był po prostu w tym gronie zawodników, którzy robili silniki u tunerów, będących obecnie na topie. Padł zatem ofiarą silników i dlatego przez cały rok się męczył. Występy w Grand Prix też nie pomogły mu w tym, by mógł ten sprzęt zmienić. Jak wiadomo, turniej gonił turniej i brakowało mu czas na próbne jazdy i spokojny trening. Poprzedni rok pokazał jednak, że Grand Prix nie jest dla niego przeszkodą nie do przebycia. Same zawody SEC ukazały, że może jeździć w dużej imprezie – powiedział.

Triumf Martina Vaculika w SEC był możliwy m.in. dzięki kontuzjom czołowych zawodników. – Wiadomo, że gdyby startowała najmocniejsza stawka, to Martin tego wyniku by raczej nie zrobił i pewnie nie byłoby go nawet na podium. Taki jest jednak sport stwierdził Marek Cieślak.

Krzysztof Cegielski dodał Vaculik świetnie wykorzystał szansę, jaką dał mu los w postaci kontuzji innych zawodników. Do tego doszła też słabsza forma Nickiego Pedersena. Nie jeździł on tak źle, ale jednak nie tak dobrze, by nawiązać walkę ze świetnie dysponowanym Vaculikiem. Widać było, że w Rzeszowie miał naprawdę doskonały motocykl, czego brakowało mu w całym sezonie – ocenił występ Słowaka.

Być może niedzielny sukces pozytywnie wpłynie na dalszą karierę Martina Vaculika. – Martin ma wszelkie dane, by być dobrym zawodnikiem. Jeżeli tak mocno zdołowały go różne niepowodzenia, to teraz sukces, jakim jest ten tytuł, powinien przynieść efekt odwrotny. Powinno to postawić go do pionu. Nie jest jednak zbyt dobrze, gdy psychika zawodnika jest tak zachwiana. Nad tym też trzeba popracować. Zawodnik powinien się cieszyć z wygranych, a przegrane musi analizować i wyciągać wnioski – zaznaczył Marek Cieślak.

Zdanie szkoleniowca Jaskółek podziela także Krzysztof Cegielski. – Ten tytuł na pewno mu pomoże, a rozwiązania sprzętowe, jakie dały mu sukces w Rzeszowie, mogą sprawdzić się również w przyszłym sezonie. Moim zdaniem Vaculik będzie o wiele lepszym zawodnikiem niż w tym roku. Będzie miał więcej czasu na treningi i zamiast skupiać się na indywidualnych występach, poświęci się bardziej drużynie. Myślę, że będzie mocnym punktem drużyny, bez względu na to, w jakiej będzie startować – podkreślił.

Według Marka Cieślaka miejsce Martina Vaculika jest nadal w Tarnowie. – Wygrana w SEC to dobry znak, bo to oznacza, że warto w niego dalej inwestować. Ja go nie skreślam i myślę, że w przyszłym roku będzie na pewno lepszym zawodnikiem. To jest młody chłopak i nie zdziwię się, jeśli zacznie spisywać się tak dobrze jak w 2012 roku – podsumował.

Sponsorzy i partnerzy

grupa-azoty

saletrosanazoty-startokocim

wesbudalcapone

wia-lanwamexszarkowiczsamrozkwitnad-stawkiemmrowkampgk-1megaellombardkrystankluzahektordunajecdetailkingdekercezarcastoramacarsprintbolarusarkanankopolagriaRigatoniZMTAdVIST.PLWEBVIST Agencja Interaktywna - projektowanie stronMATBUDKARMOTCINEMA 3DWELDINGGaleria TarnoviaTarnowska TV HDKLICH

Partnerzy medialni
eskasportowefakty
Sponsorzy rozgrywek
pge-ekstraliga
Wykonanie strony Internetowej z przez