PGE Ekstraliga
Oficjalny serwis Unii Tarnów ŻSSA

Komentarze po pierwszym spotkaniu o brąz

09/28 0:00:00
Redakcja


Grupa Azoty Unia Tarnów
nieznacznie przegrała w Zielonej Górze ze SPAR Falubazem. W obliczu kontuzji jakie w ostatnim czasie dosięgły Jaskółki wynik jest bardzo przyzwoity i w rewanżu tarnowianie mają bardzo duże szanse na jego odrobienie.

Marek Cieślak (trener Grupy Azoty Unia Tarnów): Przyjechaliśmy do Zielonej Góry rozbitą drużyną. Ponad połowa ekipy miała ostatnio L4. Po pierwszych czterech >biegach przyznam szczerze, że zastanawiałem się czy nie „zawijać” się do domu. Jednak na szczęście udało nam się odpracować straty. Cała drużyna pracowała na to żeby poprawić wszystko w sprzęcie, by jechać lepiej. Była duża współpraca pomiędzy chłopakami. Niektóre z moich rezerw taktycznych nie wyszły. Naszą przegraną czterema punktami przed meczem stawiałbym w ciemno. Zobaczymy jak to będzie w rewanżu. W każdym razie dziękuję gospodarzom za fantastyczne przygotowanie toru i za sportową walkę.

Artiom Łaguta (zawodnik Grupy Azoty Unia Tarnów): Mecz zaczął się dla nas dość ciężko. Przegrywaliśmy w pewnym momencie aż czternastoma punktami. Gospodarze postawili dość wysoką poprzeczkę. Jechałem dobrze w tym meczu i starałem się jak mogłem pomóc drużynie. Dobrze, że przegraliśmy tylko czterema oczkami. Myślę, że w naszym domu odbijemy to sobie.

Rafał Dobrucki (trener SPAR Falubazu Zielona Góra): Dziękujemy za walkę i fajne widowisko. Było kilka bardzo fajnych wyścigów. Niestety przewaga czternastu punktów stopniała do jedynie czterech „oczek”. Jako rywala mieliśmy klasową drużynę, która nie jeździ od wczoraj i potrafi odnaleźć odpowiednie ustawienia w sprzęcie. Znakomicie pojechał w tych zawodach Artiom Łaguta. Jesteśmy trochę z niedosytem, bo mogło być lepiej. Mieliśmy historię z Łoktajewem, który źle się poczuł. Chorował on od jakiegoś czasu, miał gorączkę i nie czuł się najlepiej. Aczkolwiek w sobotę rozmawialiśmy i umówiliśmy się, że nie przyjedzie na trening. Miał odpocząć i za to wyjechać na próbę toru w niedzielę. Jednak po swoim pierwszym starcie poczuł się źle.

Jarosław Hampel (zawodnik SPAR Falubazu Zielona Góra): Nie mieliśmy zbyt wiele szczęścia w tym spotkaniu, bo Aleksandr Łoktajew źle się poczuł. Było to dla nas spore osłabienie. Początek zawodów był dla nas świetny, bowiem rozplanowaliśmy te biegi naprawdę korzystnie. Niestety końcówka wyszła już słabiej. Z kolei goście bardziej odnaleźli się na tym torze odrabiając straty. Jechali dość dobrze. Mają w składzie świetnych zawodników. Te spotkania pokazują jak trudna jest ta faza rozgrywek, jak zacięte są te mecze.

Sponsorzy i partnerzy

grupa-azoty

saletrosanazoty-startokocim

wesbudalcapone

wia-lanwamexszarkowiczsamrozkwitnad-stawkiemmrowkampgk-1megaellombardkrystankluzahektordunajecdetailkingdekercezarcastoramacarsprintbolarusarkanankopolagriaRigatoniZMTAdVIST.PLWEBVIST Agencja Interaktywna - projektowanie stronMATBUDKARMOTCINEMA 3DWELDINGGaleria TarnoviaTarnowska TV HDKLICH

Partnerzy medialni
eskasportowefakty
Sponsorzy rozgrywek
pge-ekstraliga
Wykonanie strony Internetowej z przez