PGE Ekstraliga
Oficjalny serwis Unii Tarnów ŻSSA

Daniel Kaczmarek: „Chciałem łagodniej wejść w wiek seniora”

11/18 13:10:01
Przemysław Frączek

– Przemysław Frączek: Zdecydowałeś się na zmianę barw klubowych na sezon 2019. Wybrałeś drużę Grupy Azoty Unii Tarnów. Powiedz, co przekonało Cię właśnie do naszego klubu?

– Daniel Kaczmarek: Na pewno mogę powiedzieć, że odpowiada mi tarnowski tor. Jest specyficzny i to daje ogromny handicap zawodnikom, którzy tutaj jeżdżą i trenują. Duże znaczenie miał także fakt, że będę mógł ściślej współpracować z Panem Jackiem Rempałą. Chciałem też nieco łagodniej wejść w ten wiek seniora, bez ogromnej presji. Oczywiście będę chciał pojechać jak najlepiej i awansować z drużyną do fazy play-off i mam nadzieję, że nam się to uda.

– PF: Wspominałeś, że wpływ na Twoją decyzję miał fakt zakończenia wieku juniora. Miałeś duże rozterki, która liga będzie dla Ciebie odpowiednia?

– DK: W zasadzie decyzja o tym, w której lidze będę startował była podyktowana głównie tym, że skończyłem wiek juniora, a w kolejnym sezonie będę już seniorem. Przeszła mi przez głowę myśl o PGE Ekstralidze, ale gdybym tak stracił miejsce w polskim klubie, to z pewnością za granicą też miałbym problem i tak naprawdę przekreśliłbym sobie cały sezon. Same treningi to nie to samo, trzeba się ścigać. W przyszłym sezonie Nice 1 Liga Żużlowa będzie przecież bardzo mocna. Drużyny są niesamowicie wyrównane. Nie ma takiej sytuacji jak w poprzednich sezonach, gdzie były drużyny, które od początku jechały tylko o utrzymanie. Oczywiście teraz też każdy chce się utrzymać, ale dodatkowo każda drużyna ma skład dający szansę na walkę o play-offy. Jestem przekonany, że w takiej stawce nie obniżę poziomu sportowego. Uważam, że to dla mnie bardzo dobra opcja.

– PF: Jak ocenisz skład jaki udało się skompletować w Tarnowie?

– DK: Myślę, że nasz skład na sezon 2019 ma wyraźnego lidera w postaci Petera Ljunga. Wydaje mi się, że naszym atutem będzie jedna z lepszych par młodzieżowych w lidze. Mateusz Cierniak i Dawid Rempała powinni być naszą mocną stroną. Natomiast reszta składu, czyli Polacy plus Wiktor Kułakow powinna trzymać równy poziom i robić swoje punkty. Jeżeli każdy pojedzie na swoim poziomie to jestem przekonany, że będziemy wygrywać mecze i powinniśmy się bić o play-offy. Nie twierdzę, że jesteśmy faworytem, ale powalczymy na pewno.

– PF: Założyłeś sobie jakieś konkretne cele przed sezonem 2019?

– DK: Jeżeli chodzi o moje cele, to bardzo chciałbym awansować z drużyną do ply-offów i nie kończyć tego sezonu zbyt wcześnie. Oprócz ligi polskiej będę startował jeszcze w Szwecji i cały czas próbuję załatwić też kontrakty w innych ligach, żeby tej jazdy było jak najwięcej. Nie stawiam sobie jakichś konkretnych celów, chciałbym po prostu czerpać z jazdy radość i frajdę.

– PF: Jesteś dwukrotnym Młodzieżowym Indywidualnym Mistrzem Polski. Oba te zwycięstwa odniosłeś na torze w Częstochowie. Znalazłeś jakiś patent na te zawody, czy to częstochowski tor tak bardzo Ci sprzyja?

-DK: Oczywiście muszę przyznać, że bardzo lubię ścigać się w Częstochowie. Udało mi się też z powodzeniem przebrnąć tam półfinał Indywidualnych Mistrzostw Polski. Zdobyłem dwa złota w rywalizacji młodzieżowców jadąc w dwóch finałach, bo raz byłem zawodnikiem rezerwowym, a w innym sezonie awansowałem do finału, ale nie pojechałem w nim z powodu kontuzji. Na pewno nie można mówić o jakimś patencie na te zawody. To jednodniowy turniej. Do wszystkich zawsze podchodzę tak samo chcąc pojechać najlepiej jak potrafię. Dlatego też zimą nie nastawiam się na konkretne zawody, że muszę dobrze pojechać w danych zawodach. Jestem pewien, że gdyby takie rzeczy siedziały mi w głowie od grudnia czy stycznia to na pewno by mi to nie wyszło. Podszedłem na luzie i zwyciężyłem.

-PF: Zwycięstwo w takich zawodach to jednak spory sukces, ponieważ konkurencja wśród polskich młodzieżowców jest bardzo mocna.

– DK: Poziom zawodów czy to w tym sezonie w poprzednich jest wciąż bardzo wysoki. Polscy zawodnicy cały czas są obecni w Mistrzostwach Świata Juniorów. Wielu z nich zajmuje czołowe lokaty. Nie wszystkim udaje się daleko zajść, ale sam fakt, że zawodnik jest w czołowej piętnastce świata o czymś świadczy. Wydaje mi się, że można powiedzieć, że jesteśmy najlepszą reprezentacją jeśli chodzi o zawody drużynowe, co zresztą potwierdzają wyniki.

– PF: Na koniec kilka słów o Grand Prix. Startowałeś w tych zawodach z dziką kartą. Jak z perspektywy tak młodego zawodnika wygląda ta rywalizacja?

– DK: Grand Prix to najlepsza szkoła jazdy, bo startuje się z najlepszymi zawodnikami. Starałem się podejść na luzie, ale jak spotyka się najlepsza piętnastka na świecie, to siłą rzeczy siedzi to w głowie. Chciałem w każdym biegu dać z siebie wszystko, złapać kontakt, poprzeszkadzać tym stałym uczestnikom. Jest to niezapomniane przeżycie. Dziękuję Pani prezes Termińskiej i Panu Frątczakowi za zgłoszenie mnie do tych zawodów. To była dla mnie taka nagroda i jeszcze raz serdecznie za to dziękuję.

 

Sponsorzy i partnerzy

grupa-azoty

saletrosanazoty-starttyskie

wesbudalcapone

wia-lanwamexszarkowiczsamrozkwitnad-stawkiemmrowkampgk-1megaellombardkrystankluzahektordunajecdetailkingdekercezarcarsprintbolarusarkanankopolagriaRigatoniZMTAdVIST.PLWEBVIST Agencja Interaktywna - projektowanie stronMATBUDKARMOTCINEMA 3DWELDINGGaleria TarnoviaTarnowska TV HDKLICH

rehamedica
budpolLottoToskana
Frukt
Extreme Hobby
Tarnów
ngine
mis-serwis-techniczny

Partnerzy medialni
eska
Sponsorzy rozgrywek
pge-ekstraliga
Wykonanie strony Internetowej z przez