PGE Ekstraliga
Oficjalny serwis Unii Tarnów ŻSSA

„Cieszę się jednak z całego sezonu” – Marek Cieślak

08/16 0:00:00
Redakcja

Dospel Włókniarz Częstochowa pokonał Unię Tarnów 54:36. Zdaniem trenera tarnowskich Jaskółek to właśnie żużlowcy spod Jasnej Góry są faworytami do zdobycia złotego medalu Drużynowych Mistrzostw Polski.

Marek Cieślak po spotkaniu był zawiedziony postawą swoich podopiecznych, gratulując jednoczenie gospodarzom dobrej jazdy. – Pojedynek był jednostronny. Włókniarz był dużo mocniejszą drużyną i nie ma co do tego wątpliwości. Moi zawodnicy, poza Artiomem, spisali się poniżej oczekiwań. Stać ich na dużo więcej i nie spodziewałem się, że pojadą oni na takim poziomie, na jakim pojechali. Byliśmy zainteresowani punktem bonusowym, który był dla nas bardzo istotny. Teraz wszystko zależy od meczu w Lesznie. Wypada pogratulować Włókniarzowi dobrego wyniku i życzyć tej drużynie tytułu mistrza Polski, bo ta drużyna na to zasługuje – powiedział trener Unii Tarnów.

Problem tarnowian polegał na dopasowaniu się do nawierzchni toru. W zespole tarnowskich tylko Artem Łaguta i po części Leon Madsen rozszyfrowali częstochowski tor. – Wszystko jest powiązane. Jeżeli zawodnik czuje się na siłach i jest dyspozycyjny, to szybko się dopasuje. Jeżeli patrzy przez mgłę, bo jest przemęczony, to jest inaczej. Byliśmy słabsi na częstochowskim torze, który był bardzo dobrze przygotowany. Tor był szybki, do walki. Jestem rozczarowany tym, że nie zdobyliśmy bonusu. Cieszę się jednak z całego sezonu, bo na początku sezonu zastanawiałem się, czy nie powtórzy się historia z Włókniarzem Częstochowa, kiedy to po mistrzostwie spadliśmy z ligi – powiedział.

Po trudnym sezonie trener Jaskółek jest zadowolony z ogólnej dyspozycji zespołu. Podkreśla, że wynik mógłby być dużo lepszy, ale zabrakło detali.  Marek Cieślak ma nadzieję, że niedzielny pojedynek z Unibaxem Unii uda się wygrać. – Będziemy chcieli wygrać z Unibaksem. W dalszym ciągu mamy szanse być w czwórce. Nie wiem czy to będzie najważniejszy mecz. Wiedziałem, że ten rok będzie straszny dla drużyn, bo jeżeli trzy kluby spadają, a przed sezonem składy wszystkich drużyn były na papierze bardzo wyrównane. Dlatego dla mnie ta czwórka jest bardzo ważna, ale najważniejsze jest to, że drużyna przy tych problemach jakie mieliśmy ma zapewnioną Ekstraligę. Madsen na początku sezonu był chory, a później miał wypadki. Vaculik zapomniał jak się nazywa. Myślałem, że będzie ciężko o utrzymanie, a jesteśmy w walce o czwórkę. W przyszłym roku można drużynę wzmocnić i powalczyć o najwyższe cele  – ocenił.

Tarnowska Unia, aby awansować do fazy play-off bez „pomocyleszczyńskiej Unii musiałaby wygrać spotkanie z Toruniem za „trzy” punkty. –Nie jestem aż takim optymistą, by wierzyć w zwycięstwo za trzy punkty z Unibaksem – zakończył Marek Cieślak.

Sponsorzy i partnerzy

grupa-azoty

saletrosanazoty-starttyskie

wesbudalcapone

wia-lanwamexszarkowiczsamrozkwitnad-stawkiemmrowkampgk-1megaellombardkrystankluzahektordunajecdetailkingdekercezarcarsprintbolarusarkanankopolagriaRigatoniZMTAdVIST.PLWEBVIST Agencja Interaktywna - projektowanie stronMATBUDKARMOTCINEMA 3DWELDINGGaleria TarnoviaTarnowska TV HDKLICH

rehamedica
budpolLottoToskana
Frukt
Extreme Hobby
Tarnów
ngine
mis-serwis-techniczny

Partnerzy medialni
eskasportowefakty
Sponsorzy rozgrywek
pge-ekstraliga
Wykonanie strony Internetowej z przez