PGE Ekstraliga
Oficjalny serwis Unii Tarnów ŻSSA

Artur Mroczka: „Po prostu musieliśmy wygrać”

09/05 9:06:23
Przemysław Frączek

Sporo emocji dostarczył wszystkim kibicom wczorajszy mecz z Orłem Łódź. Jak przyznaje Artur Mroczka, było trochę nerwów, co było widać na torze – Dziś jedynym celem było wygrać mecz i to się udało, chociaż było trochę przebojów. Ja też miałem dwa dziwne biegi. Najpierw przytrafił się defekt na punktowanej pozycji. Później znów jadąc na punktowanej pozycji popełniłem błąd. To wszystko pokazuje, że było trochę stresu i na torze i w parkingu, ale mamy upragniony finał – rozpoczął rozmowę Artur.

Po upadku Artur podziękował młodemu Jakubowi Miśkowiakowi, że potrafił go ominąć i uniknął jeszcze większej kraksy – Po biegu poszedłem do Kuby. Ja nie widziałem dokładnie, ale w parkingu mi powiedzieli, że niewiele brakło, a mógłby po mnie przejechać. Dlatego poszedłem i powiedziałem przepraszam oraz podziękowałem, że mnie nie przejechał. Kuba ma bardzo duży potencjał jako zawodnik. Ma w rodzinie żużlowca, jeśli Robert będzie mu pomagał to na pewno ma szansę na fajną karierę – dodał.

Sporym zaskoczeniem może być fakt, że mimo dużych opadów tor w Tarnowie był bardzo twardy – Wczoraj dużo rozmawialiśmy i zastanawialiśmy jaka będzie ta nawierzchnia. Powiem tak, że było naprawdę twardo. Dopiero później się odsypało pod płotem. Zrobił się taki „kożuszek” i można było tam jeździć. Ale od początku zawodów było twardo, mimo takich opadów była skała – wyjaśnił Mroczka.

Kolejny raz w tym sezonie to właśnie Orzeł Łódź sprawił największe problemy tarnowskiej drużynie – Tak, znów mecz z Łodzią i znów było bardzo ciężko. Tak naprawdę to nie wiem skąd to się bierze. Jechaliśmy tyle meczów u siebie i te wygrane przychodziły łatwo, a z Łodzią jest inaczej. Sam nie wiem czy to jakieś dodatkowe nerwy się wkradają czy coś innego… Sportowo jest wszystko to samo, ale może chodzi o to podejście. Dziś po prostu musieliśmy wygrać. Gdybyśmy nie wygrali to byłaby tragedia i może to też powoduje dodatkową presję, że nie ma miejsca na porażkę, ale na szczęście się udało – powiedział Artur.

Teraz przed drużyną jeden cel: wygrana w Gdańsku – Ja mam plany treningowe, zobaczymy co na to pogoda. Jedziemy do Gdańska wygrać. Nastawienia są bojowe. Ja będę robił wszystko, żeby pomóc drużynie i wywalczyć upragniony awans – zakończył nasz zawodnik.

 

Sponsorzy i partnerzy

grupa-azoty

saletrosanazoty-starttyskie

wesbudalcapone

wia-lanwamexszarkowiczsamrozkwitnad-stawkiemmrowkampgk-1megaellombardkrystankluzahektordunajecdetailkingdekercezarcarsprintbolarusarkanankopolagriaRigatoniZMTAdVIST.PLWEBVIST Agencja Interaktywna - projektowanie stronMATBUDKARMOTCINEMA 3DWELDINGGaleria TarnoviaTarnowska TV HDKLICH

rehamedica
budpolLottoToskana

Partnerzy medialni
eskasportowefakty
Sponsorzy rozgrywek
pge-ekstraliga
Wykonanie strony Internetowej z przez