PGE Ekstraliga
Oficjalny serwis Unii Tarnów ŻSSA

Artur Mroczka: „Przed meczem nikogo nie wolno skreślać”

06/12 13:36:15
Przemysław Frączek

Artur Mroczka był jednym z bohaterów niedzielnej potyczki z Fogo Unią Leszno. On również zauważył, że przed meczem większość ekspertów i dziennikarzy zupełnie błędnie skreśliło Grupę Azoty Unię TarnówTak, ciągle się czyta wypowiedzi ekspertów, ale ja uważam, że to my, zawodnicy jesteśmy zawodowcami i profesjonalistami w tym co robimy. Powiedziałem po meczu z Grudziądzem, że wszystko się może zdarzyć. Ja nie powiedziałem, że my na pewno z Lesznem wygramy. Wszyscy wiedzą jakich zawodników ma ta drużyna, jest Kołodziej, jest Sajfutdinow i reszta świetnych jeźdźców. Pierwszy bieg udało się fajnie zacząć, ale potem było ciężko. Bez sensu byłoby jednak robić ligę, gdyby nie dało się wygrać u siebie nawet z tą najmocniejszą drużyną, choćby minimalnie. Ci eksperci cały tydzień mówili, że my nie mamy szans, a najlepiej by chyba było gdyby sami wsiedli na motor i zobaczyli. Tu nie ma czegoś takiego, że ktoś jest na tyle lepszy, że nie da się z kimś wygrać. W żużlu wszystko jest możliwe. Są różne biegi. Raz robisz „trójkę” a później „jedynkę” lub „zero”. Ale liczy się drużyna – rozpoczął Mroczka.

Artur bardzo ceni sobie atmosferę w drużynie, którą napędza również przez wielu skreślany przed rozpoczęciem sezonu Nicki Pedersen –  U nas jest świetna drużyna. Powiem tyle, że dziś przed meczem Nicki powiedział do wszystkich: panowie, rozmawiajmy podczas meczu, mówmy sobie wszystko, ustawienia, jakieś uwagi i walczmy. Nicki to jest 3-krotny mistrz świata. On nie odpuszcza. Na nas się to też przekłada i my też nie odpuszczamy. Gdyby tak się stało, to przecież byśmy mu narobili siary (śmiech). Jakby to wyglądało, że jest Nicki, lider, robi komplety, a reszta odpuszcza i przegrywamy mecz za meczem. To by nie było miłe. A przecież każdemu fajnie się jeździ w drużynie, która wygrywa. Ja nie mówię, że wszystko, ale to co się da. I dziś tak właśnie było. Pokazaliśmy kawał fajnego żużla. I teraz już nikt nam nie powie, że my nie możemy wygrać jakiegoś meczu. Nawet na wyjeździe. Ja myślę, że jest wiele osób, które chciałyby żeby Unia spadła. Bo jesteśmy na końcu Polski, tu jest daleko i pewnie nie wiadomo co tu się dzieje. Ale mamy bardzo ciężki technicznie tor. Ja mogę powiedzieć do ekspertów tylko jedno: nie wolno nikogo skreślać przed meczem – powiedział nasz zawodnik.

Będąc w temacie Nickiego, Artur w bardzo dobrym tonie wypowiada się także o współpracy na torze z DuńczykiemZ Nickiem jeździ mi się super. Jeździmy razem od początku sezonu i ja czuję w każdym biegu jakbym jechał w Grand Prix. Bo zawsze mam Nickiego. Może tutaj eksperci powinni powiedzieć, że Mroczka ma ciężej o punkty, bo jeździ z Nickim, który jest 3-krotnym Mistrzem Świata? To faktycznie jest trudne zadanie, ale ja nie jestem zawodnikiem, który lubi iść na łatwiznę. Nie proszę też trenera żeby mnie ustawiał z łatwiejszym numerem. Pierwsze mecze miałem nieudane, ale to ja nie potrafiłem tak szybko wjechać w sezon. Później coś zagrało i sam poprosiłem trenera żebym jechał z Nickim. Mimo tego, że jest trudniej o wygrane, o punkty, ktoś zaraz powie, że i o pieniądze. Tak, ale ja nie jeżdżę w żużlu dla pieniędzy. Jeżdżę dla wyniku, a za to jest po prostu zapłacone. Tak to bym ciągle zachodził w głowę, że jak przegrywam to nie ma pieniędzy, jak wygrywam to z kolei mógłbym zbyt emocjonalnie podchodzić. A ja jadę dla wyniku i wiem, że jak będzie wynik to będą też pieniądze. Zawsze jak wychodzę z domu to mój syn Stasiu mówi: tata nigdy się nie podawaj. No to przecież w takich okolicznościach nie mogę się poddać – dodał Artur.

Nasz zawodnik mówił również, że 14 bieg nie był w żadnej sposób wyreżyserowany, a taki rezultat został osiągnięty dzięki przytomnej postawie na torze – Cóż, musieliśmy z Kubą bronić wyniku. Przed biegiem nic nie było pewne. Gdyby mnie ktoś poprosił żebym obstawił, to też bym powiedział, że będzie ciężko. Może uda się zremisować, może jakieś 4-2, ale mogła być też porażka. A porażka w tym biegu już przekreślała nasze szanse na sukces. Po starcie zobaczyłem, że Kuba wyszedł na prowadzenie, a ja zjechałem do krawężnika i postanowiłem trzymać się tej linii, a Kuba żeby tylko uciekał do przodu. Udało się zrobić coś, czego sami tak naprawdę się nie spodziewaliśmy – powiedział Mroczka.

Receptą na sukces w żużlu zawsze jest chłodna głowa. Nasz zawodnik przyznał, że potrafi całkowicie odciąć się od emocji i to mu pomaga – Przed 14 biegiem totalnie się odciąłem. Tak jakby mnie tu nie było. Zero stresu, jakiejś napinki, nerwów. Potrafię się tak odcinać od początku kariery. Zawsze tak było. Ja w tych najcięższych momentach nigdy się nie spaliłem, a byłem na wielu ważnych zawodach czy to juniorskich czy później seniorskich. Tak samo miałem w Grudziądzu. Generalnie czasami widać, że jest zawodnik, który nie nadaje się na nominowane. Całe zawody potrafi pojechać super, a przychodzą biegi nominowane, te najważniejsze i nie jedzie. Dziś tak się przytrafiło Kołodziejowi i Emilowi. Nie wytrzymali presji. A tak naprawdę to Kołodziej jest wychowankiem tego klubu. Ja tu jeżdżę nieco ponad 2 lata. Dlatego mi się wydaje, że to wszystko ma związek z presją. Mi się udaje nad tym panować i bardzo się z tego cieszę – wyjaśnił.

Na koniec krótko – do Grudziądza jedziemy walczyć – W Grudziądzu trzeba pojechać tak jak dzisiaj. Ja w Tarnowie czuję się jak w domu i w Grudziądzu podobnie. Cały tydzień będziemy trenować i myślę, że będzie dobrze. Powalczymy – zakończył Artur Mroczka.

Sponsorzy i partnerzy

grupa-azoty

saletrosanazoty-starttyskie

wesbudalcapone

wia-lanwamexszarkowiczsamrozkwitnad-stawkiemmrowkampgk-1megaellombardkrystankluzahektordunajecdetailkingdekercezarcarsprintbolarusarkanankopolagriaRigatoniZMTAdVIST.PLWEBVIST Agencja Interaktywna - projektowanie stronMATBUDKARMOTCINEMA 3DWELDINGGaleria TarnoviaTarnowska TV HDKLICH

rehamedica
budpolLottoToskana
Frukt
Extreme Hobby
Tarnów
ngine

Partnerzy medialni
eskasportowefakty
Sponsorzy rozgrywek
pge-ekstraliga
Wykonanie strony Internetowej z przez